Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
28.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
Poprawki w formularzu zapisów
11 kwietnia 2012
Kwesta podczas Żądła Szerszenia na Dobry Cel
21 kwietnia 2012

Już za dwa tygodnie pierwszy maraton cyklu Pucharu Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych. Ostatnia szansa, by rozpocząć intensywne treningi, zwłaszcza, że zaledwie tydzień po Trzebnicy (28.04) przyjdzie nam zmagać się z górkami w Radkowie (05.05) a później trasami w Świnoujściu (19.05).

Trwają przygotowania do 6-tej edycji Trzebnickiego Maratonu Rowerowego Żądło Szerszenia, który odbędzie się 28 kwietnia. I jak co roku otworzy zarówno kolarski sezon amatorów ścigania na szosie, jak i cykl Pucharu Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych.

W ostatni weekend kwietnia możemy spodziewać się przybycia do Trzebnicy aż 700 kolarzy z całej Polski. Sporą grupę na starcie Żądła Szerszenia stanowić będą mieszkańcy naszego i sąsiednich powiatów, co szczególnie cieszy organizatorów.

Żądło Szerszenia dla każdego maniaka dwóch kółek

– Kocie Góry, które żartobliwie, na potrzeby Żądła Szerszenia nazywamy przedgórzem Alp, są stworzone zarówno do rekreacji i turystyki, jak i wyczynowego uprawiania sportu – mówi Zenon Janiak, koordynator maratonu. – Cieszy, że tylu mieszkańców naszego miasta i powiatu jest aktywnych, a wielu z nich jeździ rowerami.

W ubiegłym roku blisko stu uczestników Żądła Szerszenia pochodziło z naszego regionu. W tym roku być może będzie ich jeszcze więcej. Z myślą o tych, których przerażał dystans ponad 130 km, jaki obowiązywał w poprzednich edycjach maratonu, przygotowano trasę mini. Będzie liczyła „zaledwie” 75 km i ominie wszystkie podjazdy. Ale dla pasjonatów dwóch kółek, którzy chcą rozpocząć przygodę z długodystansową jazdą rowerem będzie wystarczającym wyzwaniem.

– Tym bardziej docenimy wysiłek włożony w pokonanie dystansu mini – zapewnia Zenon Janiak. – Podobnie jak zawodnicy tras liczących 155 km i 230 km, również pokonujący 75 km będą mogli po drodze skorzystać z zaopatrzonego w napoje, owoce i słodkie bułki bufetu. A na mecie każdy maratończyk udekorowany zostanie pamiątkowym medalem.

Organizatorzy, czyli Kolarskie Stowarzyszenie Sportowe Szerszenie Trzebnica gwarantują też suty posiłek, a w niedzielę podczas dekoracji nagrody dla najlepszych zawodników w poszczególnych kategoriach wiekowych. Te dla uczestników mierzących się z dystansem mini będą wyjątkowe.

Na razie nie możemy zdradzić szczegółów. Niemniej redakcja „Kuriera Trzebnickiego” nie próżnuje. Ze źródeł zbliżonych do teamu Szerszenie Trzebnica wiadomo, że oryginalne trofea dla uczestników dystansu mini powstają właśnie w Pracowni Artystycznej Nonove Dominiki Darowskiej. Wkrótce w internetowej wersji Kuriera, jako pierwsi, opublikujemy ich zdjęcia.

Przedgórze Alp dla ambitnych kolarzy-amatorów

Organizatorzy liczą wprawdzie, że dystans mini przyciągnie wielu chętnych, ale pamiętają też o ambitnych amatorach kolarstwa, którzy Żądło Szerszenia traktują jako pierwszy sprawdzian po solidnie przepracowanej zimie. Wielu z nich przed trzebnickim maratonem, wzorem kolarzy zawodowych, wyjeżdża na treningowe zgrupowania do ciepłych krajów. Szczególnie popularne są Majorka, Madera, Chorwacja czy Wyspy Kanaryjskie, w tym Fuerteventura.

W ubiegłym roku triumfatorem Żądła Szerszenia na dystansie mega, liczącym wówczas 135 km był Artur Kozal z Mosiny pod Poznaniem, który na pokonanie tej trasy potrzebował zaledwie 3 godzin i 23 minut. Wśród kolarzy z naszego regionu, z uwzględnieniem Wrocławia, z którego pochodzi spora grupa bardzo ambitnych zawodników, bezkonkurencyjny okazał się Grzegorz Krężel, z czasem 3 godziny i 34 minuty. W klasyfikacji open zajął 5. miejsce.

Zaledwie 3 minut zabrakło do tego wyniku Robertowi Rasale, który od lat osiąga sukcesy, reprezentując team Szerszenie Trzebnica. W ubiegłorocznej edycji Żądła Szerszenia na dystansie mega uplasował się na 7. pozycji. W tym roku z pewnością będzie chciał poprawić ten czas. Zwłaszcza, że właśnie wrócił z wyjazdu do Chorwacji, gdzie trenował pod okiem byłego kolarza zawodowego Henryka Charuckiego, który wciąż pozostaje w znakomitej formie.

– Ambicją kolarzy pokroju tak świetnego zawodnika, jak Robert Rasała jest zmierzenie się z ubiegłorocznym wynikiem Grzegorza Krężela – mówi Małgorzata Pawlaczek, rzecznik prasowy Żądła Szerszenia. – Rywalizacja będzie tym bardziej zażarta, że w tym roku zmienił się zarówno dystans – do pokonania będzie aż 155 km – jak i regulamin wyścigu. Zawodnicy będą losowo przydzielani do grup startowych. Kolarstwo to sport drużynowy, w którym grupa pracuje na swojego lidera. Ale podczas tegorocznej edycji Żądła Szerszenia każdy uczestnik będzie zdany na własne siły, a nie pomoc kolegów, bo przecież poziom umiejętności w takiej przypadkowej grupie może być skrajnie różny. Można powiedzieć, że dla tych kolarzy, którzy lubią wyzwania, trzebnicki maraton będzie wyścigiem prawdy – dodaje Małgorzata Pawlaczek.

Organizatorzy dla ambitnych przygotowali jeszcze jeden test, którym będzie górska premia. Czas wjazdu na Radłów, podjazd o nachyleniu 16 stopni, zadecyduje zarówno o tym, kto zasłuży na specjalne trofeum dla najlepszego górala, jak i pokona wynik ustanowiony przez wspomnianego już Roberta Rasałę. Zawodnik Szerszenie Trzebnica pokonał tę górę w czasie zaledwie 44,37 sekundy. Czy ktoś okaże się lepszy?

Przekonamy się już 28 kwietnia, gdy do Trzebnicy z całej Polski ściągną naprawdę świetni kolarze-amatorzy. Zarówno zmagający się z dystansem 75 km, 155 km czy wreszcie aż 230 km. Kurier Trzebnicki objął maraton patronatem medialnym. Przypominamy, że wciąż jeszcze można się na Żądło Szerszenia zapisać.

Źródło: Kurier Trzebnicki

Więcej informacji o Żądle Szerszenia na stronie organizatora, na naszym forum oraz facebooku.

Zapisać na Żądło Szerszenia można się tutaj.

Facebook