Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2017

Oborniki Wlkp.
22.04

Gryfland Nowogard
29-30.04

Stargard
13.05

Radków
20.05

Choszczno
27.05

Łask
04.06

Świnoujście
10.06

Wolsztyn
24.06

Nietążkowo
1.07

Zieleniec
22.07

Karpacz
02.09

Rewal
16-17.09

Amber Road: Przejechali połowę równika

Jak zachwala portal Gostyń24.pl (klik): Wyjątkową okazała się czwarta edycja wyścigu Amber Road, towarzyszącego obchodom Dnia Powiatu Gostyńskiego.

Amber Road - Gostyń - drużynowa jazda na czas

W tym roku w drużynowej jeździe na czas amatorskich zespołów kolarskich wystartowała rekordowa ilość 53 zespołów, wśród których znalazły się trzy zespoły z Gostynia. Zwycięski, imponujący czas na blisko stukilometrowej trasie uzyskała ekipa z Poznania.

Pełnym organizacyjnym sukcesem zakończyła się czwarta edycja kultowego już w środowisku kolarzy amatorów wyścigu Amber Road. Z roku na rok wzrasta frekwencja uczestników tego niezwykłego, sportowego wydarzenia – w tej edycji do rywalizacji przystąpiła rekordowa ilość 53 zespołów.

– Ilość maratonów czy typowych wyścigów kolarskich ze startu wspólnego jest już całkiem obszerna, dlatego postanowiliśmy wrócić do zapomnianej nieco formy rywalizacji, jaką jest drużynówka. Jak się okazuje, mimo że zapomniana, wciąż cieszy się dużą estymą i zawodnicy ciągle chcą tutaj przyjeżdżać – stwierdza Radosław Frydryszak z Gostyńskiego Klubu Rowerowego, organizator Amber Road.

Zawodnicy zjechali do Gostynia z całej Polski, ale dominowała Wielkopolska i Dolny Śląsk. Z liczącą w tym roku 93 km trasą wyścigu prowadzącą drogami powiatu gostyńskiego kolarze zmierzyli się w dwóch kategoriach: Open oraz SuperSenior (średnia wieku 50+). Gostyń reprezentowały trzy pięcioosobowe zespoły.

Zawodników na trasie ubezpieczali motocykliści z grupy Wolni Jeźdźcy z Piasków, towarzyszył im również wóz techniczny. – Gdybym miał jeszcze więcej motocyklistów i funduszy, liczba startujących zespołów byłaby jeszcze większa – zaznacza Radosław Frydryszak. W sumie zawodnicy przejechali ponad 24 tys. km, co, jak podkreślają organizatorzy, stanowi ponad połowę równika.

Za wyjątkowy można też uznać czas, w którym na metę przy Górze Zamkowej dotarła zwycięska ekipa w kategorii Open – Ludora & FTI Racing Team Poznań w składzie: Artur Kozal, Robert Żmudzin, Łukasz Rakoczy, Tomasz Wójcik i Bartosz Sikora. – Zwycięzcy uzyskali mistrzowski wynik. Wykręcić na tym dystansie 2:01:49 ze średnią prędkością 45,8 km/h to naprawdę wysoki poziom sportowy – zauważa Radosław Frydryszak.

Jak się okazuje, osiągnięcie takiego rezultatu wymagało sporo trudu. – Na trasie nie było łatwo, był duży wiatr w tym roku. Ponadto nietypowo wiało ze wschodu, więc zupełnie inaczej się jechało – stwierdza Artur Kozal, członek najlepszej drużyny czwartej edycji Amber Road. – Nasze zwycięstwo jest okupione dużą ilością wyrzeczeń, wydatków, wyjazdów, innych startów. Inwestujemy w technologię, w sprzęt. Nasze rodziny też trochę na tym tracą, muszą być wyrozumiałe – dodaje.

W kategorii Open drugie miejsce na podium zajęła wrocławska ekipa Whirlpool Team, a trzecie Klub Kolarski Żoliber Warszawa. Reprezentacja gospodarzy uplasowała się na 32 miejscu, docierając na metę w czasie 2:30:15. Zespół Ostre Koło Stelmaszyński Gostyń zdobył 37 wynik.

W kategorii 50+ triumfowali kolarze z zespołu Harfa Harryson Felt Team Wrocław. Miejsce trzecie drugie zajęła ekipa Auto Serwis Ratajczyk Kalisz, a trzecie drużyna Triathlonu z Wrocławia. Gostynianie startujący w tej kategorii znaleźli się na dziesiątej pozycji. W wyścigu nie zabrakło również kobiet, wśród których Cieniowane Szprychy z Trzebnicy pokonały ekipę Top Girls LKK Leszno.

Jak co roku tegorocznej edycji Amber Road towarzyszyła akcja społeczna promująca aktywność ruchową na dwóch kółkach. Tym razem rozdając ulotki i specjalne naklejki uświadamiano, jak ważne jest zachowanie właściwej odległości samochodu od wyprzedzanego roweru. – „150 cm dla rowerzysty” to kampania prowadzona przez Stowarzyszenie „Teraz Rower”, a mająca na celu pokazać, jak ważna dla bezpieczeństwa rowerzysty jest odległość samochodu od wyprzedzanego roweru, która powinna wynosić minimalnie 150 cm – wyjaśnia Radosław Frydryszak.

Źródło: portal Gostyń24.pl (klik).
Więcej zdjęć Przemysława Maciejewskiego, fotoreportera Gostyń24.pl TUTAJ (klik).