Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Śrem
21.04

Rewal
5.05

Stargard
12.05

Nowogard
23.06

Świdwin
7.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Karpacz
25.08

Choszczno
1.09
Supermaraton Rowerowy im. Olka Czapnika
25 stycznia 2007
Bordeaux-Paris 1931-1937
27 stycznia 2007

Buka

Zawody AUDAX zostały zorganizowane przez Brzeski Klub Miłośników Aktywnego Wypoczynku „Na Przełaj” – bardzo mili ludzie :) Rajd odbył się 10 czerwca 2006. Z pośród 3 możliwych tras (100, 160, 200) wybrałem trasę o dystansie 160 km, którą trzeba było przejechać w limicie czasowym 9.5 h. Niestety jechałem ten dystans jako jedyny. Miał zemną jechać Bobek, ale niestety nie mógł ,bo coś tam miał robić, nie pamiętam dokładnie co, ale to było naprawdę dramatyczne i nie mógł jechać – ZONK. Na starcie powiedziano mi, ze prawdopodobnie jeszcze ktoś jedzie ten sam dystans co ja, ale nie byli wcale tego pewni. Okazało się, że jadę sam. Gdy dostałem mapkę okazało się, że muszę przejeżdżać odcinek 30 km główna drogą trzykrotnie : niezbyt mi się to podobało, ale nie można było się poddawać. Jadąc w stronę Gromnika miałem ładne tempo bo był fajny wiaterek :) co potem mi się bardzo nie podobało, bo musiałem jechać pod wiatr. Tempo miałem dosyć szybkie lecz na każdym punkcie kontrolnym przegadałem z ludźmi z klubu Na Przełaj co najmniej 20 min.

Moja trasa przebiegała w następujący sposób: z Brzegu pojechałem główna droga na Strzeli do Częstocic tam trochę pogadałem i pojechałem główna drogą kierując się na Gromnik, gdzie czekał na mnie jeden z organizatorów z pełnym samochodem wafelków soków wody i takich tam. Pojadłem, porozmawiałem i pojechałem ta sama drogą z powrotem do Częstocic :/ gdzie znowu pogadałem i pojechałem w stronę Grotkowa tam zbyt długo nie stałem bo nie było takiej potrzeby :). Z Grotkowa pojechałem do Przeworna gdzie znów czekał na mnie samochód pełen picia i jedzenia :D Pełen wypas. Niestety z stamtąd jechałem trzeci raz tą samą drogą do Częstocic to było bardzo nieprzyjemne jeździć w kółko tą samą trasą w dodatku głównymi drogami.

Meldując się ostatni raz w Częstocicach podążyłem w stronę mety, która znajdowała się w Skarbimierzu. Gdy tam dotarlem, zastałem tam Pana, który sobie siedział i cos tam czytał, troszeczkę sobie pogadałem. oczywiście ukończyłem rajd w swoim limicie czasowym, za co otrzymałem dwie bezcenne nagrody :) pierwsza to wytrzymały i profesjonalnie wykonany breloczek do kluczy z napisem, że przejechałem 106 km choć przejechałem 160, ale że jechałem sam to się nie opłacało robić breloczków z napisem 160 :D nie ma co przeżywać, bo napisy się nie liczą. Drugą nagrodą jest profesjonalnie wykonany certyfikat AUDAX, na którym tym razem jest napisane, że przejechałem 160 km w limicie czasowym 9.5 h i tym samym uzyskałem prawo do noszenia tytułu AUDAX : Dobrze, że mnie do tego nikt nie zmusza :D Certyfikat jest wydrukowany na specjalnej białej kartce do drukarki :)

Ogólnie organizatorzy się postarali żeby nie zabrakło nikomu picia i jedzenia. Wszyscy byli dla siebie mili, było fajnie, pogoda też dopisała, tylko trasa była niezbyt dobrze wytyczona, ale to wybaczam. Na końcu chciałem dodać, że zwycięzcą rajdu był każdy kto przejechał swoja trasę w obowiązującym limicie czasu, a i jeszcze jedno AUDAX to po francusku wytrwałość czy jakoś tak, nie pamiętam już dokładnie. Dziękuje! :)

Tekst ze strony Dolina Muminków

Facebook