Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
28.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
dsf asdsadf
11 lutego 2013
Janek: godziny wyjeżdżone teraz zaprocentują w czasie RAAM
17 lutego 2013

Bogusław Kramarczyk opowiada o kondycyjnych przygotowaniach do Race Across America (RAAM). Gdy większość z nas wciąż jeszcze markuje treningi, on wraz z Jankiem Lipczyńskim wyjeżdżają na rowerkach grubo ponad 20 godzin tygodniowo. To, co pozwoli im wypracować realizowana w miesiącach zimowych zaprawa będzie procentować w czerwcu. Przypomnijmy, że panowie jadą nie tylko na wynik, ale przede wszystkim na rekord!

Race Across America - RAAM - Bogusław Kramarczyk

Jak zorganizowany jest obecnie Twój tydzień treningów?
Od grudnia ubiegłego roku pracuję w cyklu 21-dniowym czyli 16 dni treningu i 5 dni odpoczynku czynnego. W lutym, który wciąż jeszcze trwa w praktyce wygląda to tak, że trenuję ok. 6 godzin w sobotę i tyle samo w niedzielę. Następnie w poniedziałek mam wolne, a więc odpoczywam. We wtorek trenuję 4 godziny, w środę 4,5 godziny, w czwartek 5 godzin, a w piątek znów odpoczywam. W sobotę ten cykl zaczyna się od nowa, a więc od 6-godzinnego treningu.

Czy obecnie przeprowadzasz wyłącznie trening ukierunkowany i specjalistyczny, czy ogólny również?
Od lutego postanowiłem zastosować wyłącznie trening specjalistyczny, tzn. związany z rowerem, a mianowicie jazda rowerem crossowym oraz szosa i przełaj. W ostateczności trenażer. Natomiast w grudniu i styczniu stosowałem różnorodne formy treningu, a więc rower, narty zjazdowe, biegowe marsze po górach – z rowerem i bez – oraz pływanie. W ogóle nie stosuję w swoim treningu siłowni, na której nie byłem od 35 lat.

Ile czasu tygodniowo zajmuje Ci trening?
Obecnie to ok. 25 godzin tygodniowo. Oczywiście w grudniu i styczniu było to nieco mniej.

Łączysz treningi z pracą zawodową, czy konieczny był urlop?
Tak się jakoś złożyło, że prowadzę swoją firmę (czego, notabene, nie życzę największemu wrogowi…) i mogę sobie pozwolić na tzw. nienormowany czas pracy. Wstaję więc o 5:00 rano, a o 6:00 wyjeżdżam na trening i wracam ok. 10:00-11:00. Mieszkam tam, gdzie pracuję, a praca zajmuje mi czas – przy tym trybie treningów – przeważnie do 19:00-20:00. Później komputerek, żeby mieć jakiś kontakt ze światem i ok. 22:00 idę spać. Wiem, że to nieciekawie brzmi, ale tak jest prawie codziennie.

Stosujesz również specjalną dietę?
Moja dieta wygląda bardzo zwyczajnie. W okresie zimowym jem bardzo dużo i różnorodnie, a na moje menu składa się głównie z mięso, jaja, sery, ryby, warzywa, wśród nich czosnek, owoce, miód i posiłki zawierające węglowodany. Oczywiście unikam złych tłuszczów i produktów przetworzonych. Jakie to proste!

Stosujesz specjalną suplementację?
Owszem stosuję. Łykam tabletki zawierające wszystkie minerały, a dodatkowo magnez i pigułki na odbudowę stawów. Podczas treningów przyjmuję płyny izotoniczne. I to w zasadzie wszystko.

Korzystasz z sauny, masaży lub innych form regeneracji organizmu?
W poniedziałek, który mam wolny od treningów, chodzę na saunę i jakuzzi. To wszystko.

Jakie kwestie organizacyjne obecnie z Jankiem „załatwiacie”?
Jak to się mówi: „dopinamy kolejne sprawy”. A m.in. dzięki Urzędowi Miasta i Gminy Kęty oraz Panu Burmistrzowi Tomaszowi Bąkowi na pewno jesteśmy dalej w realizacji naszego przedsięwzięcia niż podczas naszej poprzedniej rozmowy.

Małgorzata greten Pawlaczek

Więcej informacji o udziale pierwszych Polaków w Race Across America na stronie RAAM.pl (klik).