Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
Bordeaux-Paris 1904-1909
18 grudnia 2006
Bordeaux-Paris 1919-1924
20 grudnia 2006

Napisał: Piotr Ejsmont

Następna odsłona historii wyścigu Bordeaux-Paris odsłoni nam wydarzenia jakie miały miejsce w ostatnich trzech przedwojennych jego edycjach.

BORDEAUX -PARIS lata 1912-1914 Lucien Petit Breton, który wcale nie był mały, ani nie był Bretończykiem, bardzo chciał wygrać Bordeaux-Paris. W 1912 roku przygotował się do tego wyścigu bardzo skrupulatnie. Odszedł z „La Francaise” do „Peugeota” , gdzie zagwarantowano mu wszelką pomoc właśnie na ten wyścig i na Tour de France .Było to o tyle ważne, że w tamtych czasach całą gromadę pomocników podczas wyścigu często musiał opłacać z własnej kieszeni sam kolarz. „Peugeot” zobowiązał się ,że pokryje te koszty. Z Włoch ściągnięto „Argentyńczykowi” (te przezwisko wynikało z faktu, że Lucien dzieciństwo spędził w Argentynie) potrójną koronę, która umożliwiała uzyskanie różnych przełożeń napędu roweru: 4,20m , 5,50m oraz 6,40m .Przerzutka nie była jeszcze znana, więc zmiany trybu można było dokonać, tylko zatrzymując się i przekładając łańcuch ręcznie.

Przeciwnikami Petit Bretona byli Luksemburczyk Francois Faber, który wygrał wyścig rok wcześniej, Gustave Garrigou- drugi w tym samym roku, Emile Georget- triumfator z 1910 roku, Van Hauwaert oraz Octave Lapize- zwany „Fryzjerem”. W niedzielę 26 maja o godzinie 20:30 na starcie w Bordeaux przed budynkami zwanymi Cztery Pawilony zjawiło się, aż 50 konkurentów. Nad ranem wycofał się zmożony głodem Van Hauwaert. Przeciwny, silny wiatr spowodował, że następnym, który się poddał był Lapize:
– Czuję się zdruzgotany jak koń , którego prowadzą do rzeźni- powiedział „Fryzjer”, wsiadając do samochodu.

W lasach pod Orleanem zaatakował Edouard Leonard. Mocno się tym zmęczył i wkrótce odpadł do tyłu. Na czele pozostali „Argentyńczyk”, Faber, Georget, Garrigou i Salmon.”Petit Breton” dosiadł roweru wyposażonego we włoskie koronki. Na cote de Dourdan miał przewagę 100 m nad Georgetem. Na zjeździe wywrócił się Garrigou. Faber zrezygnował z pogoni. Wkrótce przewaga uciekającego wzrosła do 500 m. Garrigou doszedł do Georgeta i po wspólnej pogoni dogonili „Argentyńczyka”. Na kolejnym wzniesieniu okazało się, że to Georget jest lepszym wspinaczem. Lucienowi nie pomogły włoskie koronki. Georget zostawił go w tyle. Jechał tak szybko że na kolejnych wzniesieniach nie dali rady utrzymać tempa jego pomocnicy. ”Argentyńczykowi” jakiś widz podał bidon wypełniony szampanem. Anquetilowi 60 lat potem to by pomogło, „Argentyńczykowi’ mocno zaszkodziło, myślał nawet o zejściu z roweru. Siłą woli dowlókł się jednak do mety, 9 minut za niepokonanym Georgetem. Dla 31-letniego Emile było to ostatnie wielkie zwycięstwo w karierze.

Rok później (1913 rok) pokazał się prawdziwy maratończyk tej epoki. Był nim 24 -letni Walończyk Louis Mottiat (na zdjęciu po lewej), zawsze uśmiechnięty kolarz, którego uważa się za największego zawodnika Walonii.
Zaraz po starcie , w nocy prześladowały go defekty. Ostatni miał w Blois, a potem, jak napisała prasa, połykał kilometry , jak głodny miś. Wyprzedzał jednego konkurenta za drugim i w końcu niespodziewanie wygrał wyścig z przewagą 6,50 min nad Van Hauwaertem. Wśród pokonanych był też Faber i Christophe. Mottiat wygrywał jednoetapowe, długie wyścigi, ale nigdy nie zdołał dojechać na czołowej pozycji w Tour de France. Wygrywał tam tylko etapy, ale pokonywały go góry. Kiedyś w rozmowie z Desgrange zażartował;

– Panie Desgrange, proszę zorganizować wasz Tour de France w jednym odcinku-zaproponował – a wygram go z dwudniową przewagą.I stało się. W 1920 roku po raz pierwszy zorganizowano wyścig pod nazwą Criterium des As. Do przejechania za jednym zamachem był odcinek mierzący, aż 1208 km i prowadzący z Bordeaux do Paryża i z powrotem! To był najdłuższy dotąd wyścig jednoetapowy w historii. Tak jak by 1/4 Tour de France .Na półmetku wyścig prowadziła sześcioosobowa czołówka, potem pozostała czwórka : Barthelemy, Leonard, Mottiat i Alavoine. W Chatellerault o północy (to była druga noc jazdy) nie wytrzymał trudów tego szaleńczego maratonu Alavoine. Potem Barthelemy miał kraksę. Mottiat zszedł z roweru, by ocucić nieprzytomnego Francuza. Dowlókł go do jakiejś fontanny i tam orzeźwił go wodą. Potem doszedł jadącego z przodu Leonarda, wyprzedził go i dojechał samotnie do Bordeaux z przewagą 1 godz 11 min nad Leonardem i 3 godz 37 min nad Barthelemy. Rok później triumfował w następnym maratonie z Paryża do Brestu i z powrotem.

W 1914 roku dosyć niespodziewanie Bordeaux – Paris wygrał skromny Belg, 25-letni Paul Deman. Kiedy dowiedział się, że został wyznaczony do tego wyścigu zapytał szefa ekipy „Alcyon”:
– Czego pan ode mnie oczekuje? Nie mam szans w pojedynku z Georgetem, Trousselierem, Garrigou i Van Hauwaertem. Oni są zbyt silni dla mnie.
– Posłuchaj mnie , Deman- odparł szef – Zostałeś wyznaczony, by jechać A więc na szosę i do Bordeaux!

Podczas wyścigu, w nocy Deman odpadł już od czołówki. Zbliżył się do samochodu, w którym jechał jego patron: – Stało się, to co mówiłem. Może pan wykorzystać pomocników dla kogoś innego. To nie ja skorzystam z ich pomocy. Ale z biegiem czasu kryzys minął i Deman wrócił do skromnego peletonu, prowadzącego wyścig. Potem, niespodziewanie zdystansował Marcela Buysse oraz Van Hauawaerta i dojechał jako pierwszy samotnie na tor Parc des Princes. Kiedy podszedł do niego z gratulacjami jego szef , skromnie powiedział :
– Miałem szansę, ale inni są lepsi.
Deman jeszcze dwa razy wykorzystał swoją szansę, wygrywając po wojnie Paris- Roubaix oraz Paris – Tours.

Bohaterowie wyścigu (od lewej): Van Houwaert, Faber, Alavoine, Garrigou, Trousselier i Duboc

Bohaterowie wyścigu (od lewej): Van Houwaert, Faber, Alavoine, Garrigou, Trousselier i Duboc. Źródło: R.Bastide: „Petit Breton”

(od lewej): Petit Breton, Garrigou, E.Georget i Passerieu

Inni bohaterowie (od lewej): Petit Breton, Garrigou, E.Georget i Passerieu. Źródło: R.Bastide: „Petit Breton”

Zdjęcie ze startu do Criterium des As w 1920 roku

Zdjęcie ze startu do Criterium des As w 1920 roku. Źródło: J.Durry „Geants de la Route”Źródło:

Facebook