Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
28.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
VIII Szosowy Maraton Rowerowy – Pętla Drawska 2013
18 czerwca 2013
Boguś i Janek w połowie RAAM (przydatne linki)!
19 czerwca 2013

W Choszcznie było fantastycznie!!!! Najlepszy mój maraton, dlatego że:

po 1.: Pokonałam po raz pierwszy trasę giga 252 km oficjalnie choć mój licznik pokazał 255. Czas, no cóż marniutki a to z kilku powodów: całą trasę pokonywałam samotnie, wiał bardzo silny wiatr do połowy dystansu boczny a od połowy istny „wmordewind”, no i powód najważniejszy awaria roweru – najechałam na dziurę i wybuliło mi oponę koło biło a ja jechałam dalej, na początku myślałam, że asfalt nierówny, potem, że coś mi się przylepiło ale nic cisnę coraz mocniej a prędkość spada, w końcu zatrzymałam się i co: na oponie wielka bula a koło się nie obraca no to spuściłam trochę powietrza nie pomogło odkręciłam klocki hamulcowe i pojechałam dalej a do mety jakieś jeszcze 100 km.

Dalsza jazda już bardzo asekuracyjna, na przejazdach kolejowych wręcz się zatrzymywałam w obawie o pęknięcie opony na nierównościach, no i hamowanie przednim hamulcem też musiałam się tego nauczyć.

Jechałam z duszą na ramieniu dojadę, nie dojadę…

Po 2.: Trudy jazdy rekompensowały przecudne widoki: górka, dół, górka, dół… co chwilę jeziorka, oj cudne jest Pojezierze Drawskie!

po 3.: Obsługa na bufetach super uprzejma, przemiła jaka tylko w Choszcznie może być. Dzięki im za to ogromne.

po 4.: Na mecie bili mi brawo, a podczas dekoracji skandowali Teereeska, Teereeska! Było to bardzo miłe, dziękuję Wszystkim serdecznie.

Organizatorzy bardzo się postarali, czuło się tą dbałość o nas na każdym kroku. A Pan opiekujący się salą gimnastyczną to super gostek jest. Ja przyjechałam na metę o 20-tej i czekał na mnie pyszny i ciepły obiadek.

W przyszłym roku też tu przyjadę.

Ps: A! i jeszcze jedno, razem z wpisowym, noclegiem i podróżą pociągiem moje koszty to niecała 100-wa, to na emerycką kieszeń bardzo ważna rzecz.

Daniela Teresa Ostrowska

Źródło: Rowerowy Blog Mimozy15 (klik).