Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
21.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
VIII Klasyk Kłodzki już za tydzień!
21 lipca 2011
Już są grupy startowe na KK
27 lipca 2011

Dystans mega Klasyka Kłodzkiego od roku 2011 będzie memoriałem Maćka Poprawskiego. W każdej edycji rozgrywany będzie z myślą o Nim. Kolarzu-amatorze, maratończyku, który zginął tragicznie 10 czerwca 2011 roku podczas treningu.

Maciek miał wówczas 52 lata. Był jednym z założycieli stowarzyszenia Bike Family Team Prusice. Kochał rower, kochał życie. Mimo że jego poważna przygoda z kolarstwem rozpoczęła się dopiero 4 lata temu osiągał całkiem niezłe wyniki. Jak do wszystkiego w życiu również do roweru podchodził z zaraźliwym entuzjazmem. Wytrwale trenował w przekonaniu, że każdy kilometr przejechany na rowerze to kolejny krok do utrzymania kondycji, poprawienia zdrowia, osiągnięcia jeszcze lepszych sportowych rezultatów.

Miał swoją ulubioną treningową pętlę, liczącą 25 km. Pokonywał ją w tygodniu właściwie niemal codziennie. Dopiero w dzień wolny od pracy, której nigdy Mu nie brakowało wyruszał na trasy liczące więcej niż 100 km. I właśnie dystanse mega, nie przekraczające 200 km były jego ulubionym wyzwaniem na naszych maratonach.

Tragicznego dnia zginął, pokonując swoją codzienną trasę treningową. Wyjechał później niż zwykle, bo chciał jeszcze przed treningiem popracować nad realizowanym właśnie zleceniem. Rozpędzony motocyklista zabił Maćka zaledwie kilka kilometrów od rodzinnej Strupiny. Tą też szosą prowadził żałobny kondukt, w którym blisko czterysta osób – rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi – towarzyszyło Maćkowi w Jego ostatniej drodze…

Na fotografiach z maratonów zawsze pogodny, uśmiechnięty. Taki właśnie był. Nie obawiał się wyzwań. Wytrwale przełamywał własne ograniczenia, mobilizując swoim przykładem kolegów z teamu. Z każdym zamienił słowo po maratonie, choć nigdy się nie narzucał. To był skromny, wspaniały, jedyny w swoim rodzaju facet. Prawdziwy przyjaciel. Wyjątkowy, bo nie o każdym można dziś powiedzieć, że to ‘prawy człowiek’. A Maciek taki właśnie był.

Brakuje Nam Ciebie, Maćku.

Zdjęcie z galerii Krysi Saladry.

Facebook