Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
28.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
Leszno zaprasza
12 marca 2011
Koszulka dla Janka Ambroziaka
25 marca 2011

Kocham Rower to kolejna ciekawa inicjatywa, która poprzez Facebooka gromadzi pasjonatów dwóch kółek. Będziemy śledzić poczynania koleżeństwa 'po kole', szczególnie, że przez nas zachęceni biorą udział w naszych maratonach, a teraz zachęcają do tego innych. Poczytajcie o ostatniej 'zachęcie'.

W poprzednim odcinku naszego poradnika imprezowego nawialiśmy Was do startu w maratonie MTB. Nie każdy jednak lubi brudzić się w terenie, dlatego też przygotowaliśmy mały przewodnik po amatorskich wyścigach szosowych. Tu także tak zwana oferta rynkowa jest bardzo interesująca.

Żądło Szerszenia 2010 - Trzebnica - Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych

Maratony MTB cieszą się w naszym kraju bardzo dużą popularnością, a ich wariant szosowy długo pozostawał w cieniu „brudnego” ścigania, z nie do końca zresztą zrozumiałych powodów. Być może w pewien sposób przyczyniła się do tego ogólna moda na „górale”, wraz jednak z renesansem kolarstwa szosowego, jaki obecnie przeżywamy, przysłowiowego wiatru w żagle dostały także imprezy rozgrywane na utwardzonych szlakach.

Najczęściej zwane supermaratonami, choć nazwa odwołuje się bardziej do tradycji niż stanu aktualnego. Identycznie, jak w przypadku maratonów MTB, tu także organizatorzy zaczynali od dystansów ekstremalnych, sięgających kilkuset kilometrów (!), stopniowo wprowadzając krótsze, włącznie z tzw. rodzinnymi.

Drobne, duże różnice
Na czym polegają więc maratony szosowe? Oczywiście w zasadzie na tym samym, co górskie, tyle, że ze względu na „łatwiejsze” podłoże dystanse są dłuższe. Podstawowa różnica to konsekwencja jazdy po drogach publicznych – jeździ się małymi grupami, pamiętając o samochodach, a starty grup odbywają się w odstępach czasowych. Tu po prostu trudno sobie wyobrazić całkowite zamknięcie trasy, nie wspominając o kosztach podobnego zabiegu.

Kolejna i dość oczywista, to fakt użycia rowerów szosowych (choć co może być lekko zaskakujące, można wystartować na mniejszych kołach) – i związane z tym większe przeciętne prędkości „przelotowe”. Ostatnia zaś związana jest bezpośrednio z wszystkimi poprzednimi – maratony szosowe są po prostu inne i warto się samemu przekonać, co przyciąga ich uczestników. Typowe i najczęściej spotykane dystanse, na jakich są rozgrywane podobne maratony, wynoszą 70-80 km, 120-150 i ok. 250 km i nazywają się odpowiednio Mini, Mega i Giga. Dla rowerów na mniejszych kołach niż szosowe dystansy te są każdorazowo odrobinę krótsze. Zwykle jeździ się na rundach, a niekiedy w ramach imprezy jest też rozgrywany ultramaraton, przekraczający…. 400 km.

Dwa cykle do wyboru
Maratony szosowe mają swoją specyfikę, polegającą także na tym, że istnieją tylko dwa duże cykle imprez (pamiętacie MTB i co najmniej cztery podobne serie?), funkcjonujące pod wspólnymi nazwami, ale jednocześnie w znakomitej większości są to wyścigi organizowane przez różnych, niezależnych organizatorów. Te cykle to Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych i Cykl Dobre Sklepy Rowerowe Road Maraton. Przyznać trzeba, że imprez jest aż nadto, a każdy z cykli ma sporo do zaoferowania, w tym edycje, które dorobiły się już statusu kultowych. Wybraliśmy dla Was najciekawsze.

Dla każdego coś miłego
W ramach Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych na szczególną uwagę zasługują cztery imprezy. Pierwsza z nich malowniczo nazywa się „Żądło Szerszenia” i w tym roku odbędzie się 30 kwietnia, jak zwykle startując w Trzebnicy. Trasa jest relatywnie płaska i tym samym nadaje się doskonale na rozpoczęcie sezonu.

Żądło Szerszenia 2010 - Trzebnica - Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych

Już w kolejnym tygodniu, czyli 7 maja, odbędzie się Klasyk Radkowski, zwany też Pętlą Stołowogórską. Drogi w okolicy są koszmarne, za to widoki przednie. Również dopiero po raz drugi odbędzie się Liczyrzepa, która wystartuje 18 czerwca w Jeleniej Górze. W tym przypadku do przejechania jest cała Kotlina Jeleniogórska, a zeszłoroczna edycja doczekała się wyjątkowo pozytywnych komentarzy.

W tym momencie dochodzimy do gwoździa programu, czyli Klasyka Kłodzkiego, który odbędzie się już po raz ósmy. Miejsce startu, czyli Zieleniec, jest doskonale znane nie tylko narciarzom, tym razem na starcie wypada pojawić się 30 lipca.

(…)

Przygotowanie
Oczywiście, jeśli ktoś chce wystartować w podobnej imprezie, musi pomyśleć o przygotowaniu. W gruncie rzeczy jednak warto pamiętać o tym, że są to imprezy amatorskie, a to oznacza, że na starcie spotykają się osoby o najróżniejszym poziomie wytrenowania. Czołówka jest naprawdę mocna i potrafi i może się ścigać, ale spora część uczestników traktuje starty turystycznie. Już sama jazda po ciekawych trasach to przeżycie, tym bardziej, że w miłym, zakręconym towarzystwie. W dodatku organizatorzy dbają o to, by trasy prowadzić w sposób atrakcyjny widokowo, więc nie należą do rzadkości sytuacje, gdy część peletonu… robi przystanki, by cyknąć fotki!

Co to oznacza dla tych, którzy jeszcze w podobnych imprezach nie startowali? Jeśli tylko pedałujecie regularnie, kilka razy w tygodniu, możecie śmiało pojawić się na starcie. Jadąc w grupie, gdzie często korzysta się „z koła” innych, dystans Mini pokonacie błyskawicznie, w 2-3 godziny. To może być doskonała okazja, by zobaczyć, jak się jeździ w peletonie. Swobodnie też można zebrać paczkę przyjaciół, czy też wybrać się rodziną – nic nie stoi na przeszkodzie!

Jeśli czujecie się zmotywowani, by wziąć udział w supermaratonie, konieczna jest drobna uwaga końcowa. Imprezy te z roku na rok mają coraz więcej uczestników, a w ubiegłym sezonie nastąpiła prawdziwa erupcja pod tym względem. Organizatorzy ze względów bezpieczeństwa zostali zmuszeni do wprowadzenia ograniczeń co do liczny uczestników i tak np. w Radkowie będzie ścigać się tylko 350 osób. Jeśli więc jesteście zainteresowani, pora na rezerwację miejsca poprzez opłatę startową!

Źródło: Kocham Rower.

Facebook