Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
21.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
Wyniki i ranking po Gryficach
26 maja 2010
Kilka słów 'po Lesznie'
4 czerwca 2010

Kolarska Drużyna Szpiku zadebiutowała w imprezach Pucharu Polski w ubiegły weekend, 29 maja biorąc udział w V Leszczyńskim Maratonie Rowerowym. W barwach teamu wystartowało 6 zawodników. KDS została wyróżniona przez organizatorów, bo idea, która jej przyświeca jest ważna dla nas wszystkich - i tych, którzy pomocy potrzebują, i tych, którzy mogą ją ofiarować.

My nie tyle potrzebujemy pomocy przyjaciół,
co wiary, że taką pomoc możemy uzyskać.

Epikur

Drużyna Szpiku powstała właśnie po to, aby wiara w uzyskanie pomocy nigdy w nikim nie zagasła. Bo dokąd jest wiara i nadzieja, dotąd jest chęć walki o swoje zdrowie i życie.

Gotowość niesienia pomocy to nadrzędny cel naszej Drużyny. Choć nie każdy zostanie „wezwany”, to każdy jest gotowy na takie „wezwanie”. Dla jednych będzie to oddanie szpiku, czy mówienie na czym polega przeszczep, dla innych bieganie maratonów w naszych koszulkach. Wszyscy są potrzebni, bo ta Drużyna to po prostu łańcuch składający się z ogniw i każde z nich ma swoje zadanie.

Wyjątkowość Drużyny Szpiku polega na różnorodności, wnosimy do niej to co mamy najpiękniejszego, co umiemy, robimy i lubimy. Dzielimy się sobą, naszymi zdolnościami, talentami i umiejętnościami, ale także otwartością, wrażliwością i ową gotowością.

Mamy nadzieję, że uda nam się uratować choć jedno ludzkie życie, a w niejednym sercu rozpalić ogień wiary, że pomoc dla niego na pewno się znajdzie.

Dorota Raczkiewicz:
Siła każdego kolarza, tkwi nie tylko w jego własnych mięśniach i wykonanej pracy treningowej. Ta siła płynie przede wszystkim z grupy, z drużyny w której jeździ, która wspiera go w walce. Nawet najmocniejszy kolarz bez swej drużyny niewiele znaczy. Taka drużyna to ogromny potencjał. Zatem dlaczego nie wykorzystać go w najbardziej szlachetnym celu?

Na początku kwietnia zrodził się pomysł by zorganizować Drużynę wśród miłośników dwóch kółek. Moje obawy, czy będzie jakiś odzew na ten pomysł szybko zostały rozwiane. Dziś, po nieco ponad miesiącu, Kolarska Drużyna Szpiku istnieje! Liczy już 35 osób, które błyskawicznie postanowiły przyłączyć się do tej akcji, bo szlachetna idea niesienia pomocy potrzebującym jest dla nich ważna. Zrobili to tak po prostu, z potrzeby serca. Członków Kolarskiej Drużyny Szpiku przybywa każdego dnia. Są to doświadczeni szosowcy, pasjonaci MTB, uczestnicy rajdów i maratonów rowerowych, są i cykliści miejscy, rowerowi turyści jak też po prostu miłośnicy dwóch kółek traktujący je rekreacyjnie. Niezależnie od tego czym jest dla nich kolarstwo, najważniejsza jest chęć by zwykłą przygodę z rowerem zamienić w coś pożytecznego, dzielić się nią z innymi, nadać jej większą wartość, poprzez propagowanie idei oddawania szpiku potrzebującym.

Nasza Drużyna nie ma swojego lidera, na którego musi pracować w peletonie. Ale robimy coś znacznie cenniejszego. Kolarska Drużyna Szpiku wspiera tych, którzy każdego dnia prowadzą swoją najważniejszą walkę – walkę o zdrowie i życie.

Rafał Stasik:
Drużyna Szpiku powstała by rozpalić nadzieję ponieważ każdego roku u 10 tysięcy osób lekarze diagnozują nowotwór krwi. Połowa z tych pacjentów umiera, umiera, bo nie znajduje dawcy szpiku. A nie znajduje go, ponieważ ludzie nie wiedzą, w jak prosty sposób można komuś uratować życie.

Tak, w prosty, bezpieczny i bezbolesny. Pobranie szpiku, to „przetoczenie krwi”, podczas którego odseparowane są komórki szpiku. Zabieg trwa do 3 godzin, nim jednak do niego dojdzie trzeba się wpisać do rejestru, to również rzecz prosta .

Udajemy się do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa, tam pobierane jest 10 mil naszej krwi, jeśli nie ma przeciwwskazań zostajemy wpisani do banku dawców. A potem zostaje nam tylko czekać na telefon z informacją, „możesz uratować komuś życia”. Prawda, że to proste. Trzeba tylko chcieć.

Drużyna Szpiku to grupa ludzi, którzy wiedzą i chcą. Zakładając czerwoną koszulkę odpowiadają na wołanie chorych „Podziel się życiem”. To zatem konkretne zadanie, ale także odpowiedzialność za rozbudzoną nadzieję. A ta dla umierających niejednokrotnie ostatnią deską ratunku.

„Podziel się życiem”
Wiem, że samo bieganie i jeżdżenie na rowerze w koszulkach nie wystarczy, trzeba czasu i pracy, ale przede wszystkim ludzi, którzy zechcą zobaczyć drugiego człowieka. Ktoś powie, a co w tym takiego dziwnego?

A jednak, żyjemy w czasach, w których „ja” jest nadrzędnym celem, ja, mój sukces, moja kariera, moje życie, mój czas więc, może i mój szpik. Twój, ale tylko ten Twój może uratować czyjeś życie. Tak często w szpitalach są przypadki, diagnozy, jednostki chorobowe, pesele, sale, nie ma tylko walczących pacjentów.

Zadaniem Drużyny jest bycie głosem tych walczących. Zatem „Podziel się życiem”, daj szansę tym 5 tysiącom, którzy każdego roku umierają, bo nie znajdują dawcy szpiku.

Źródło:  Bikefun-Leszno.

Więcej informacji na stronie www.darszpiku.pl.

Facebook