Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
MRDP dzień szósty
23 września 2009
MRDP dzień ósmy
26 września 2009

Wyniki LIVE:

Aktualizacja: 25-09-2009 00:00

Miejsce

Nr

Imię i Nazwisko

Dystans

Czas

Czas od startu

Średnia [km/h]

Pozostały czas

1

6

Jan Lipczyński

2094

24-09-2009 18:45

126:35

16,54

113:25

2

7

Krzysztof Grzegorzewski

1926

24-09-2009 19:02

126:52

15,18

113:08

3

4

Bogusław Szyszka

1856

24-09-2009 20:05

127:55

14,51

112:05

4

2

Grzegorz Bordoszewski

1856

24-09-2009 21:25

129:15

14,36

110:45

5

9

Grzegorz Mazur

1765

24-09-2009 16:55

124:45

14,15

115:15

6

8

Tomasz Bagrowski

1625

24-09-2009 21:07

128:57

12,60

111:03

7

5

Jerzy Tracz

1169

22-09-2009 18:00

77:50

15,02

Kontuzja

8

3

Wiesław Pijanowski

1012

22-09-2009 22:00

81:50

12,37

Awaria sprzętu

0:20 ORG: zaktualizowano mapę

0:24 Jan Lipczyński (nr 6) S18 Mieroszów 2184 km nocleg

0:45 Grzegorz Mazur (nr 9) Prudnik 1926 km nocleg

5:00 Jan Lipczyński (nr 6) S18 Mieroszów 2184 km ruszam

7:27 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) Racibórz 1856 km wyruszam

7:50 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) Wojciech Wieczorek wóz techniczny Grzegorza Bordoszewskiego

Środowy wieczór nie był zbyt pomyślny dla całej ekipy. Choć wysunęliśmy się na 2gie miejsce to Grzgorz gubił trasę, a my nie byliśmy w stanie mu pomóc.  „Jestem wściekły” – kwitował. Był wściekły na siebie, na nas, na służby drogowe i wszelkie objazdy i remonty. Historia niestety powtórzyła się w
czwartek z rana. W wyniku pomyłek straciliśmy 2 lub nawet 3h efektywnej jazdy. Dodatkowo rywale z miejsc 3, 4 nie spali lub spali bardzo króko w
nocy i w konsekwencji nas wyprzedzili. Grzegorz spadł na 3 lub 4 miejsce.
Do Istebnej jednak wrócił na 3 miejsce, ponieważ bezpośrednio na drodze wyprzedził zawdonika z numerem 4.  Po drodze na Istebną wspinał się z nimi inny kolarz, który postanowił  aktywnie pokibicować zawodnikom pan Kubica (chyba Andrzej) z tamtych okolic. To także maratończyk rowerowy. 66 lat i nadal w formie!!!

Po Istebnej była Wisła i zakupy w tamtejszym sklepie rowerowym i odjazd w stronę Cieszyna. ALe chwilę później o godz. 15 ponowny postój na obiad i znów w drogę. I tak bez przerwy od soboty. Wzięliśmy (my tzn. Darek Cybul i  Wojtek Wieczorek) ze sobą lekturę, bo myśleliśmy, że będzie na to godzinka
lub dwie dziennie.  Nie ma wolnej minuty.  Jeśli pojawia się wolne 15 sekund, a nie nastawiliśmy budzika to istnieje ryzyko obudzenia się po kilku
godzinach. Lektury leżą na samym spodzie wszystkich bagaży.


Z braku czasu i ten tekst nie jest wolny od braku polskich ogonków, bo tak wygoniej, szybciej. Nie mam czasu czytać internetu, ale liczę, że relacje nie są przedstawiane w oryginalnych wersjach lecz poprawione :)

Najlepiej w tej sytuacji wypada pogoda. Idzie stałym tempem. Raczej uśmiechnięta niż pochmurna. No i wogóle nie płacze.

Pozdrawiam,
Wojciech Wieczorek

==============

Niedługo po obiedzie Grzegorz stwierdza, że nie może dalej jechać. Musi stanąć i zdrzemnąć się chwilę. Mówi, że na 0,5h podobno nastawia budzik. Po 45 minutkach wybudzony przez nas mówi, że jeszcze z 45 minut.  Przed drzemką był na 3 miejscu. W czasie jego drzemki wyprzedza nas nr 4.  Ja
(Wojtek Wieczorek) też kładę się spać.  Budzi mnie telefon. Grzegorza już  nie ma.  Darek relacjonuje mi, że z 5 minut po Grzegorzu jechał numer 9 (tak
samo jak Grzegorz kat. sport)

Dojeżdżamy do Grzegorza w Wodzisławiu, ale on nie jedzie tylko się toczy.  Mówi, że numer 9 przeleciał tylko koło niego.  Co się dzieje z Grzegorzem? Ma olbrzymie problemy z żołądkiem. Obiad  zapewne  w całości zalega w środku.  Doświadczony kolarz z Czaplinka Janek Dymecki radzi w rozmowie telefonicznej by Grzegorz zażył popularnego napoju gazowanego zwanego odrdzewiaczem.  Szybko serwujemy jemu ten specyfik.  Mijają  kolejne minuty i dziesiątki minut, ale poprawa nie nadchodzi.  Przemierzamy wszystkie miejscowości po drodze za Wodzisławiem.  Razem z Darkiem szykujemy mięte. Jeśli liczymy na sukces to musimy podejmować szybkie decyzje.  Kolegialnie decydujemy się na nocleg na pierwszej stacji paliw.  Dojeżdżamy do Raciborza. Szykujemy się spać no i w końcu jest internet!!!!  Właśnie stąd  dzisiejsze dwie relacje.  Pisząc to Grzegorz już śpi od ponad godzinki i nie zbudzi go nawet tajfun.  Dochodzi 23 więc pora i na nas.
W 24h przesunął się zdaje z 2giego miejsca na 5te. Dziś przez moment  widziałem też jak pedałuje nr 9.  Noga lekko chodzi i nie widać po nim zmęczenia. Tak jakby od wczoraj dopiero przystąpił do ataku.  Jak dla mnie może wygrać nawet open mimo, że do wczoraj był chyba na 6, 7 miejscu. Liczba kolarzy natomiast spadła w ciągu ostatnich 24h do 6.  Za nami (prawdopodobnie) jest tylko Tomek Bagrowski, z którym Grzegorz jechał wcześniej.

To jakiś dzień zwany tragedia, bo na pewno nie kryzys. Kryzys to można mieć po 15h od startu.  Tu już jest „nieco” więcej. 2/5 drogi do końca.   I pogoda lekko się zmieniła.  Niebo upuściło kilka pierwszych łez. Jest pochmurne.  Na noc to może i plus.  Ciepło nie ucieknie nam za wysoko, a zostając przy ziemii i nocleg w busie będzie cieplejszy.

PS jednak nie udało się wysłać wczoraj bo na net było hasło o czym pani na stacji paliw zapomniała a hasła nigdy nie znała :::::) Grzegorz ruszył
około 7:15 ma do przejechania cały Racibórz i dalej w trasę.  Ja z Darkiem robimy codzienne zakupy.

Nadesłane zdjęcia.

Pozdrawiam,
Wojciech Wieczorek

==================

8:20 Krzysztof Grzegorzewski (nr 7) Stronie Śląskie 2018 km

8:41 Grzegorz Mazur (nr 9) S 14 Głuchołazy 1941 km

9:32 Tomasz Bagrowski (nr 8 ) śniadanie szwedzki stół,  za oknem jeszcze mokro,  ale wychodzi Słońce i… piechurzy z plecakami na szlak…

9:37 Jan Lipczyński (nr 6) Wskrobałem się pod ostatni podjazd do Zakrętu Śmierci. Korby dzielnie to wytrzymały.  Żegnajcie góry !! Teraz ostro w dół do Świeradowa i wreszcie będzie ubywać.  Płaskie jest piękne!!!

11:00 Tomasz Bagrowski (nr 8 )

12:57 Tomasz Bagrowski (nr 8 ) Zaburzyca Dolna

Ostatecznie wycofuję się z maratonu. Kontuzja wygrała. Zastanawiam się już tylko jak doczołgać się na PKP. Szkoda bo zrobiła się fajna pogoda i nawet dobrze się dziś jechało, do tego momentu.

12:58 Jan Lipczyński (nr 6)  S20 Zgorzelec 2323 km Jak na zamówienie wiatr w plecy. Dotąd cały czas wiało w twarz. I co charakterystyczne im szybciej się jechało tym szybciej wiało.

13:06 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) S14 Głuchołazy 1941 km

13:30 Grzegorz Mazur (nr 9) S15 Stronie Śląskie 2018 km

13:55 Krzysztof Grzegorzewski (nr 7) S17 Kudowa 2112 km Pechowy nocleg, rolnik o 1 wszej w nocy zaczął orać pole koło mnie. Noga nie podaje.

15:06 Bogusław Szyszka (nr 4)  S16 Międzylesie 2056 km

15:27 Grzegorz Mazur (nr 9) S16 Międzylesie 2056 km

15:41 ORG: zaktualizowano mapę

15:49 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) S15 Stronie Śląskie 2018 km

15:55 ORG: zaktualizowano mapę

17:48 Jan Lipczyński (nr 6) Łęknica. Wiatr niestety znowu od przodu. Trzeba walczyć.

17:52 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) S16 Międzylesie 2056 km

19:26 Grzegorz Mazur (nr 9) S17 Kudowa Zdrój 2112 km

19:58 Krzysztof Grzegorzewski (nr 7) S18 Mieroszów 2184 km noga nie podaje, ale krzykiem zmuszam ją do kręcenia.

20:17 Jan Lipczyński (nr 6) Minąłem S22 Zasieki 2438 km choć niewiele brakowało a wpadłbym na nie.

22:04 Jan Lipczyński (nr 6) Gubin 2468 km nocleg

22:07 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) wymiana dętki za Zieleńcem 2094 km i jadę dalej

23:17 Grzegorz Bordoszewski (nr 2) S17  Kudowa Zdrój 2112 km

23:31 ORG: zaktualizowano mapę

==============

Wyniki LIVE:

Aktualizacja: 25-09-2009 23:33

Miejsce

Nr

Imię i Nazwisko

Dystans

Czas

Czas od startu

Średnia [km/h]

Pozostały czas

1

6

Jan Lipczyński

2468

25-09-2009 22:04

153:54

16,04

86:06

2

7

Krzysztof Grzegorzewski

2184

25-09-2009 19:58

151:48

14,39

88:12

3

4

Bogusław Szyszka

2112

25-09-2009 18:38

150:28

14,04

89:32

4

9

Grzegorz Mazur

2112

25-09-2009 19:26

151:16

13,96

88:44

5

2

Grzegorz Bordoszewski

2112

25-09-2009 23:17

155:07

13,62

84:53

6

8

Tomasz Bagrowski

1660

25-09-2009 12:57

144:47

11,47

Kontuzja

7

5

Jerzy Tracz

1169

22-09-2009 18:00

77:50

15,02

Kontuzja

8

3

Wiesław Pijanowski

1012

22-09-2009 22:00

81:50

12,37

Awaria sprzętu

==============

23:36 Grzegorz Mazur (nr 9) Bogusław Szyszka (nr 4) Krajanów 2153 km Dogoniłem Bogusia tuż przed miejscem noclegu i śpimy w tym samym miejscu. Będzie dobrze.

23:47 ORG: zaktualizowano mapę

==============

Wyniki LIVE:

Aktualizacja: 25-09-2009 23:48

Miejsce

Nr

Imię i Nazwisko

Dystans

Czas

Czas od startu

Średnia [km/h]

Pozostały czas

1

6

Jan Lipczyński

2468

25-09-2009 22:04

153:54

16,04

86:06

2

7

Krzysztof Grzegorzewski

2184

25-09-2009 19:58

151:48

14,39

88:12

3

4

Bogusław Szyszka

2153

25-09-2009 23:36

155:26

13,85

84:34

3

9

Grzegorz Mazur

2153

25-09-2009 23:36

155:26

13,85

84:34

5

2

Grzegorz Bordoszewski

2112

25-09-2009 23:17

155:07

13,62

84:53

6

8

Tomasz Bagrowski

1660

25-09-2009 12:57

144:47

11,47

Kontuzja

7

5

Jerzy Tracz

1169

22-09-2009 18:00

77:50

15,02

Kontuzja

8

3

Wiesław Pijanowski

1012

22-09-2009 22:00

81:50

12,37

Awaria sprzętu

==============

Pogoda na trasie:

W dzień  ok 10-15C wiatr 7-11km/h z północy zachmurzenie duże, bez opadów. W nocy temp 4-15C możliwa mgła.

Facebook