Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
Zaproszenie na Klasyk Radkowski i Klasyk Kłodzki
9 lutego 2012
Profile tras Żądła Szerszenia
8 marca 2012

Gdy za oknem plucha, jak w większej części Polski, lub śnieg, jak na jej górzystym południu siedzą rowerzyści na trenażerach i oglądają świat przez szklany ekran telewizora lub monitor komputera. Różne rzeczy widzą, ale w gorący samby rytm każde kolarskie serce wprawia informacja o tym, że gdzieś ktoś już o nich i ich maszynkach myśli.

Zatem żeby się lepiej trenowało na „gumowej lali” (lub „gumowym lalu” jak w przypadku kolarsko zorientowanych pań) przygotowaliśmy pierwszy przegląd atrakcji, które dla maratończyków już szykują orgowie imprez zrzeszonych w Pucharze Polski.

Przypominamy, że w tym roku będzie ich 11 i na pewno „będzie się działo”.

Na początek sezonu

Sezon 2012 otworzy trzebnickie „Żądło Szerszenia” (sobota, 28 kwietnia). Szerszenie, włócząc się tu i tam, odkrywają nowe drogi, których świeżutka, gładziutka nawierzchnia kusi kolarzy szosowych. Tym sposobem z niegdysiejszych 100 kilometrów, które trzeba było pokonać podczas pierwszej edycji w roku 2007, w 2012 „uczyniło się” 150 km. Z czego większość po cudnej urody asfaltach i jeszcze piękniejszych Górach Kocich.

Pokonanie na początku sezonu 300 km byłoby wyzwaniem dla zdesperowanych szaleńców, dlatego ci, którzy zdecydują się na giga w tym roku – wyjątkowo – nie pokonają dwukrotnie trasy „Żądła”, lecz „dokręcą” ok. 75 km na „dystansie rodzinnym”. Który, notabene, jest płaski jak stół.

Wszystko wskazuje na to, że start i meta będą w tym samym miejscu, co w roku 2011. Wyjazd, będący zarazem wjazdem, zostanie lepiej zabezpieczony. Za lokalizacją bazy maratonu przemawia wygodny, rozległy teren zielony, zaplecze sanitarne z licznymi „oczkami” oraz prysznicami, a także pobliskie, bezpłatne parkingi.

Klub Sportowy „Uznam”, organizator XII Ultramaratonu Rowerowego im. Olka Czapnika (sobota, 19 maja) także ogłosił już trasy: 85 km, 170 km i 255 km. Nowością w tegorocznej edycji zmagań w Świnoujściu będzie liczący 35 km „dystans rodzinny”.

Wprawdzie na rzekach wokół miasta na razie lód, który unieruchomił promy i uniemożliwił przeprawy między brzegami, ale jak zapewniają synoptycy, do maja sytuacja powinna się ustabilizować i wrócić do wiosennej formy. Kolarska impreza u Prezesa Pucharu Polski powinna więc być na medal.

Czerwiec nie tylko z maratonami

W Gryficach (2 czerwca) przygotowania również idą pełną parą. A pierwszym wynikiem intensywnych prac jest ogłoszenie Wyścigu Na Czas Par Mieszanych, który odbędzie się dzień przed Gryflandem, a więc w piątek 1 czerwca.

W czasówce, promującej gminę Rewal, prawo startu mają pary złożone z pani i pana. Bardziej z naszych domysłów, niż wiarygodnych źródeł wynika, że może to być element realizacji polityki prorodzinnej. Wszak zawody – rozgrywane na dystansie 28 km – odbędą się dokładnie w Dniu Dziecka. Będziemy monitorować stan urodzin z 1 grudnia 2012 roku, żeby sprawdzić, czy domniemany cel czasówki został osiągnięty.

Nie tydzień, ale 8 dni po maratonie w Gryficach odbędzie się II Supermaraton Jastrzębi Łaskich (niedziela, 10 czerwca). Ubiegłoroczna edycja, bardzo wysoko oceniona przez startujących, odbyła się pod patronatem Pucharu Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych. Tegoroczna rozegrana zostanie w cyklu, a uzyskane punkty liczyć się będą do klasyfikacji.

Jastrzębie już przygotowują szereg niespodzianek na miarę stacjonujących w Łasku F16 Fighting Falcon (ang. Walczący Sokół). Stąd też nazwa kolarskiego teamu… Jastrzębie Łaskie. Jak to się stało? Ano tak, że w Polsce dla odróżnienia od rodzimego śmigłowca wielozadaniowego „PZL W-3 Sokół”, dla „efów” przyjęto nazwę „Jastrząb”. Ciekawostką jest, że w USA F16 nazywane są „Żmijami”.

Po kolarskich ekscesach w Łasku przyjdzie czas na maraton w Gorzowie Wielkopolskim (sobota, 30 czerwca). Dokładnie w dniu, na który zaplanowany jest prolog Tour de France, na urodziwe szosy województwa lubuskiego wyjadą maratończycy Pucharu Polski.

Z zapowiedzi organizatora wynika, że w tym roku lokalizacja startu i mety powróci do dobrze wspominanych przez uczestników Wojcieszyc. „Trasy są modyfikowane, tak by zachować te wszystkie urokliwe fragmenty, które były, i dodać nowe, równie urokliwe. Niestety, lub stety żadna z tras nie będzie biegła przez Gorzów Wielkopolski” – dodaje Zbyszek Spaltenstein.

Kolarskie wakacje

Dwa tygodnie później (sobota, 14 lipca) pomkniemy do Kluczborka, by pościgać się o Beczułkę Miodu. Kluczbork zapewne znów zaskoczy pagórkowatym terenem, którego ukształtowanie nie przeszkadza ani ścigantom (ubiegłoroczne średnie zadziwiająco licznie oscylujące w granicach 40 km/h sprawiły, że nie jednemu opadła mniej i bardziej uzębiona żuchwa), ani amatorom niespiesznej jazdy.

Było gorąco, było trudno, było ciężko, były podjazdy i zjazdy, było tempo, postoje na bufetach, a więc pełen zestaw, który powinien zadowolić każdego maratończyka.

Z kopyta z przygotowaniami do VII Kołobrzeskiego Maratonu Rowerowego wystartował organizator z Kołobrzegu (sobota, 11 sierpnia). Gdyby nie to, że mamy luty można by już właściwie pojechać nad morze, by zmierzyć się z dystansami: mini – 90 km, mega – 166 km, giga – 243 km i rodzinnym – 30 km. Opłata startowa wynosi tylko 40 zł, trochę więcej zapłacimy regulując należność po 30 czerwca. Dla dystansu rodzinnego wpłata wynosi zaledwie 10 zł.

Niezależnie od tego, na którą z tras zdecydują się 70-latkowie, zostaną zwolnieni z regulowania wpisowego. Taką samą zasadę przyjęli orgowie z Trzebnicy.

Jak informuje Andrzej Gall: „dodatkowo oferujemy nocleg na klimatyzowanej hali sportowej – cena 10 zł/2 noclegi. Opłata tylko w biurze zawodów. Po zawodach, w sobotę zapraszamy na zabawę przy muzyce, natomiast wręczenie medali i nagród odbędzie się w niedzielę o godz. 10.00”. Gdyby nie to, że wciąż jeszcze mamy luty… Choć właściwie… już można się na maraton w Kołobrzegu pakować.

Zamknięcie sezonu we wrześniu

Po Kołobrzegu do zamknięcia sezonu zostaną nam jeszcze cztery fajne imprezy: w Łobzie (sobota, 25 sierpnia), Choszcznie (sobota, 1 września), Jeleniej Górze (sobota, 7 września) i Iławie (15 września). Ich organizatorzy już uwijają się jak w ukropie, przygotowując trasy, niespodzianki i atrakcje. Wkrótce napiszemy więcej i o nich, tylko najpierw zbierzemy sprawdzone informacje.

Ale już teraz możemy zdradzić wstępny dystans mega Liczyrzepy.

Jak zapowiedział Staszek Chromiński, w górach łatwo nie będzie. Warto więc już dziś grzać trenażery, jeśli chcemy trasy Kotliny Jeleniogórskiej pokonywać raczej w siodełku, niż kierpcąc.

greten

Zdjęcie pochodzi z galerii Żądła Szerszenia.

Facebook