Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
21.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
Zaproszenie na Klasyk Radkowski i Klasyk Kłodzki
9 lutego 2012
Profile tras Żądła Szerszenia
8 marca 2012

Gdy za oknem plucha, jak w większej części Polski, lub śnieg, jak na jej górzystym południu siedzą rowerzyści na trenażerach i oglądają świat przez szklany ekran telewizora lub monitor komputera. Różne rzeczy widzą, ale w gorący samby rytm każde kolarskie serce wprawia informacja o tym, że gdzieś ktoś już o nich i ich maszynkach myśli.

Zatem żeby się lepiej trenowało na „gumowej lali” (lub „gumowym lalu” jak w przypadku kolarsko zorientowanych pań) przygotowaliśmy pierwszy przegląd atrakcji, które dla maratończyków już szykują orgowie imprez zrzeszonych w Pucharze Polski.

Przypominamy, że w tym roku będzie ich 11 i na pewno „będzie się działo”.

Na początek sezonu

Sezon 2012 otworzy trzebnickie „Żądło Szerszenia” (sobota, 28 kwietnia). Szerszenie, włócząc się tu i tam, odkrywają nowe drogi, których świeżutka, gładziutka nawierzchnia kusi kolarzy szosowych. Tym sposobem z niegdysiejszych 100 kilometrów, które trzeba było pokonać podczas pierwszej edycji w roku 2007, w 2012 „uczyniło się” 150 km. Z czego większość po cudnej urody asfaltach i jeszcze piękniejszych Górach Kocich.

Pokonanie na początku sezonu 300 km byłoby wyzwaniem dla zdesperowanych szaleńców, dlatego ci, którzy zdecydują się na giga w tym roku – wyjątkowo – nie pokonają dwukrotnie trasy „Żądła”, lecz „dokręcą” ok. 75 km na „dystansie rodzinnym”. Który, notabene, jest płaski jak stół.

Wszystko wskazuje na to, że start i meta będą w tym samym miejscu, co w roku 2011. Wyjazd, będący zarazem wjazdem, zostanie lepiej zabezpieczony. Za lokalizacją bazy maratonu przemawia wygodny, rozległy teren zielony, zaplecze sanitarne z licznymi „oczkami” oraz prysznicami, a także pobliskie, bezpłatne parkingi.

Klub Sportowy „Uznam”, organizator XII Ultramaratonu Rowerowego im. Olka Czapnika (sobota, 19 maja) także ogłosił już trasy: 85 km, 170 km i 255 km. Nowością w tegorocznej edycji zmagań w Świnoujściu będzie liczący 35 km „dystans rodzinny”.

Wprawdzie na rzekach wokół miasta na razie lód, który unieruchomił promy i uniemożliwił przeprawy między brzegami, ale jak zapewniają synoptycy, do maja sytuacja powinna się ustabilizować i wrócić do wiosennej formy. Kolarska impreza u Prezesa Pucharu Polski powinna więc być na medal.

Czerwiec nie tylko z maratonami

W Gryficach (2 czerwca) przygotowania również idą pełną parą. A pierwszym wynikiem intensywnych prac jest ogłoszenie Wyścigu Na Czas Par Mieszanych, który odbędzie się dzień przed Gryflandem, a więc w piątek 1 czerwca.

W czasówce, promującej gminę Rewal, prawo startu mają pary złożone z pani i pana. Bardziej z naszych domysłów, niż wiarygodnych źródeł wynika, że może to być element realizacji polityki prorodzinnej. Wszak zawody – rozgrywane na dystansie 28 km – odbędą się dokładnie w Dniu Dziecka. Będziemy monitorować stan urodzin z 1 grudnia 2012 roku, żeby sprawdzić, czy domniemany cel czasówki został osiągnięty.

Nie tydzień, ale 8 dni po maratonie w Gryficach odbędzie się II Supermaraton Jastrzębi Łaskich (niedziela, 10 czerwca). Ubiegłoroczna edycja, bardzo wysoko oceniona przez startujących, odbyła się pod patronatem Pucharu Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych. Tegoroczna rozegrana zostanie w cyklu, a uzyskane punkty liczyć się będą do klasyfikacji.

Jastrzębie już przygotowują szereg niespodzianek na miarę stacjonujących w Łasku F16 Fighting Falcon (ang. Walczący Sokół). Stąd też nazwa kolarskiego teamu… Jastrzębie Łaskie. Jak to się stało? Ano tak, że w Polsce dla odróżnienia od rodzimego śmigłowca wielozadaniowego „PZL W-3 Sokół”, dla „efów” przyjęto nazwę „Jastrząb”. Ciekawostką jest, że w USA F16 nazywane są „Żmijami”.

Po kolarskich ekscesach w Łasku przyjdzie czas na maraton w Gorzowie Wielkopolskim (sobota, 30 czerwca). Dokładnie w dniu, na który zaplanowany jest prolog Tour de France, na urodziwe szosy województwa lubuskiego wyjadą maratończycy Pucharu Polski.

Z zapowiedzi organizatora wynika, że w tym roku lokalizacja startu i mety powróci do dobrze wspominanych przez uczestników Wojcieszyc. „Trasy są modyfikowane, tak by zachować te wszystkie urokliwe fragmenty, które były, i dodać nowe, równie urokliwe. Niestety, lub stety żadna z tras nie będzie biegła przez Gorzów Wielkopolski” – dodaje Zbyszek Spaltenstein.

Kolarskie wakacje

Dwa tygodnie później (sobota, 14 lipca) pomkniemy do Kluczborka, by pościgać się o Beczułkę Miodu. Kluczbork zapewne znów zaskoczy pagórkowatym terenem, którego ukształtowanie nie przeszkadza ani ścigantom (ubiegłoroczne średnie zadziwiająco licznie oscylujące w granicach 40 km/h sprawiły, że nie jednemu opadła mniej i bardziej uzębiona żuchwa), ani amatorom niespiesznej jazdy.

Było gorąco, było trudno, było ciężko, były podjazdy i zjazdy, było tempo, postoje na bufetach, a więc pełen zestaw, który powinien zadowolić każdego maratończyka.

Z kopyta z przygotowaniami do VII Kołobrzeskiego Maratonu Rowerowego wystartował organizator z Kołobrzegu (sobota, 11 sierpnia). Gdyby nie to, że mamy luty można by już właściwie pojechać nad morze, by zmierzyć się z dystansami: mini – 90 km, mega – 166 km, giga – 243 km i rodzinnym – 30 km. Opłata startowa wynosi tylko 40 zł, trochę więcej zapłacimy regulując należność po 30 czerwca. Dla dystansu rodzinnego wpłata wynosi zaledwie 10 zł.

Niezależnie od tego, na którą z tras zdecydują się 70-latkowie, zostaną zwolnieni z regulowania wpisowego. Taką samą zasadę przyjęli orgowie z Trzebnicy.

Jak informuje Andrzej Gall: „dodatkowo oferujemy nocleg na klimatyzowanej hali sportowej – cena 10 zł/2 noclegi. Opłata tylko w biurze zawodów. Po zawodach, w sobotę zapraszamy na zabawę przy muzyce, natomiast wręczenie medali i nagród odbędzie się w niedzielę o godz. 10.00”. Gdyby nie to, że wciąż jeszcze mamy luty… Choć właściwie… już można się na maraton w Kołobrzegu pakować.

Zamknięcie sezonu we wrześniu

Po Kołobrzegu do zamknięcia sezonu zostaną nam jeszcze cztery fajne imprezy: w Łobzie (sobota, 25 sierpnia), Choszcznie (sobota, 1 września), Jeleniej Górze (sobota, 7 września) i Iławie (15 września). Ich organizatorzy już uwijają się jak w ukropie, przygotowując trasy, niespodzianki i atrakcje. Wkrótce napiszemy więcej i o nich, tylko najpierw zbierzemy sprawdzone informacje.

Ale już teraz możemy zdradzić wstępny dystans mega Liczyrzepy.

Jak zapowiedział Staszek Chromiński, w górach łatwo nie będzie. Warto więc już dziś grzać trenażery, jeśli chcemy trasy Kotliny Jeleniogórskiej pokonywać raczej w siodełku, niż kierpcąc.

greten

Zdjęcie pochodzi z galerii Żądła Szerszenia.

Facebook