Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Oborniki Wlkp.
14.04

Śrem
28.04

Stargard
12.05

Wolsztyn
19.05

Radków
26.05

Łask
03.06

Rewal
16.06

Nowogard
23.06

Nietążkowo
7.07

Karpacz
14.07

Zieleniec
28.07

Lubomierz
12.08

Gryfice
18.08

Choszczno
1.09
A w Łasku było tak
11 czerwca 2012
W Łasku było super!
13 czerwca 2012

TRUDNO UWIERZYĆ. Chyba mnie samemu najbardziej, ale nie było mnie prawie dwa lata i cholernie mi tego brakowało. Jazdy, emocji, adrenaliny, rywalizacji, ostrego wysiłku. Nade wszystko jednak ludzi – serdecznych, bliskich, po prostu swoich.

Wiedziałem, że jestem słaby i niewyjeżdżony, bez szans na jakieś tam sukcesy. Musiałem być i się spełniło, wróciłem do stada.

Sportowo oczywiście było gorzej. Rano z wrażenia zapomniałem o lekach na astmę i po kilku kilometrach z Klanem zastanawiałem się, czy gdzieś nie dzwonić po tlen. Najdłużej, i całkiem ostro, jechałem z Mareczkiem Zadwornym; pomógł też Krzysio dając Ventolin, ale to już było za późno.

Drugie kółeczko przejechałem samą ambicją i siłą woli, oczywiście w rozpaczliwym tempie. Na trzecie zwyczajnie zabrakło.

Jednak stado wciąż mnie pamięta i uznaje za swego i to dla mnie największy plus. Minus – mała zdzierka z gościem od pomiarów i fakt, że po raz pierwszy od siedmiu lat przegrałem ze Zbynkiem.

Co tam, przecież da mi rewanż.
Bardzo szczęśliwy
Rebe

Facebook