Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
GITARA NA ROWERZE
13 sierpnia 2008
FULCRUM 2009
14 sierpnia 2008

Zabezpieczenie roweru przed kradzieżą

Niestety, nie istnieje stuprocentowe zabezpieczenie roweru przed kradzieżą. Wynika to między innymi z samej istoty konstrukcji roweru, który składa się przecież wyłącznie z części zamiennych poskręcanych śrubami (a często wręcz klamkami, tzw. szybkozłączami, ang. Quick Release, QR). Złodziej nawet nie kradnąc całego roweru, może łatwo przywłaszczyć sobie na przykład siodełko ze sztycą, koło czy inne cenne części.



Doświadczenie pokazuje jednak, że można w znacznym stopniu ograniczyć ryzyko kradzieży, zachowując się po prostu rozsądnie. Większość ukradzionych rowerów albo była zamknięta zapięciem typu „linka – sprężynka”, które można przeciąć zwykłym sekatorem, albo nie była zamknięta w ogóle! Właściciele rowerów z porażającą bezmyślnością zostawiają swoje pojazdy „na sekundkę” przed sklepem bez żadnego zabezpieczenia. Tymczasem okazja czyni złodzieja i warto o tym zawsze pamiętać.

Czego absolutnie i pod żadnym pozorem nie wolno robić NIGDY:
– zostawiać roweru otwartego i gotowego do drogi w miejscach publicznych: przed sklepem, na ulicy itp.
– nie wolno (!) używać zapięć typu „linka” i „kiełbasa” (nawet najgrubszych i najbardziej zachwalanych przez sprzedawców)
– zostawiać rowerów na klatkach schodowych
– trzymać rowerów w piwnicy, suszarni itp. (nawet, jesli w bloku jest domofon), a także w garażu czy pomieszczeniach gospodarczych.

Praktykowanie powyższych fatalnych obyczajów gwarantuje, że rower wcześniej czy później zostanie skradziony. Niestety, większość rowerzystów jest tego całkowicie nieświadoma. Przez to liczba kradzieży rowerów stale rośnie. Warto też pamiętać, że im bardziej „bajerancki” rower (amortyzator itp.) tym większa szansa, że przyciągnie uwagę złodziei. Co gorsza, należy liczyć się również z coraz częstszymi brutalnymi rozbojami.

A co należy robić, aby się skutecznie chronić przed kradzieżą?
Trzeba pamiętać, że nie ma zapięć nie do sforsowania. Możemy najwyżej zniechęcić złodzieja do kradzieży, utrudniając mu jego „pracę”. Ogromną większość stosowanych w Polsce zapięć można sforsować za pomocą prymitywnych narzędzi w ciągu kilku sekund (!!). Lepsze zapięcia zajmują wprawnym złodziejom nawet kilka minut, co zazwyczaj decyduje o tym, że złodziej rezygnuje z łupu.

Musimy nabyć kłódkę szaklową w kształcie litery „U”, tzw. U-lock i to wyłącznie najbardziej renomowanych firm (Abus, Kryptonite). Cena nie może tu niestety grać żadnej roli. Kłódki takie kosztują ok. 200-300 PLN i musimy się pogodzić z faktem, że tyle kosztuje względne bezpieczeństwo naszego roweru. UWAGA: tanie podróbki U-locków (cena poniżej 100 PLN) są zadziwiająco łatwe do przecięcia, a zapięcia typu „kiełbasa” to nic innego jak zwykła linka, chroniona cienką blachą uformowaną w ogniwa – łuski. Po kilku sezonach te „ochronne” ogniwa pękają same z siebie.

We wrześniu 2004 ujawniona została poważna słabość wielu zapięć typu U-lock: jeden z rodzajów powszechnie stosowanych w nich zamków na tzw. klucz cylindryczny można otworzyć zwykłym długopisem (więcej na ten temat dowiesz się tutaj). Kupując U-locka trzeba sprawdzić, czy zamek nie ma przypadkiem charakterystycznej okrągłej dziurki a klucz nie przypomina krótkiej rurki (ten sam felerny rodzaj zamka spotyka się także w zapięciach typu „kiełbasa”, które zresztą bardzo łatwo można przeciąć).

Bezwzględnie zawsze należy zakładać U-lock na rower w taki sposób, aby spinać koło, ramę oraz solidny i przytwierdzony do podłoża bardzo wysoki słup, kratę, płot itp. U-lock powinien być zakładany i zapinany możliwie ciasno, aby utrudnić złodziejowi praktykowanie jego złodziejskich sztuczek. Należy tak zamykać rower, aby sama dziurka zamka była możliwie trudno dostępna. My i tak trafimy kluczykiem w ciemno, złodziej nie powinien mieć ułatwionego zadania!

Tylne koło należy zapinać specjalną dodatkową kłódką, mocowaną na stałe do tylnego widelca. W przeciwnym razie – jeśli używamy roweru sportowego z kołami na szybkozłączach – powinnismy odpinać przednie koło i przypinać je przy pomocy U-locka do ramy, tylnego koła oraz do tego, co służy nam za stojak (albo wręcz zabierać ze sobą). Komplikujemy tym manewrem zadanie złodziejowi.

Z pozostawianego roweru za każdym razem zdejmujemy liczniki, lampki bateryjne, a także siodełko (jeśli jest mocowane za pomocą szybkozłącza). Złodziej ich nie ukradnie, a rower bez siodełka jest mniej atrakcyjny i trudniej na nim uciec.

Najlepsze nawet zabezpieczenie nie uchroni naszego roweru przed wandalizmem oraz kradzieżą różnych drobiazgów wyposażenia, a nawet przerzutki. Dlatego rower należy zostawiać albo w dobrze widocznym, oświetlonym miejscu publicznym, albo w całkowicie zamkniętym pomieszczeniu. W tym drugim przypadku również musimy pamiętać o założeniu U-locka!

Warto zbadać, czy w pobliżu miejsca parkowania naszego roweru nie ma kamer telewizji przemysłowej (CCTV). Takie kamery znajdują się w pobliżu banków, ważniejszych instytucji, wielu bankomatów, domów towarowych i supermarketów czy na niektórych dworcach. Kamery odstraszają złodziei, a w przypadku kradzieży – jest szansa, że policja będzie dysponować taśmą wideo z nagraniem zdarzenia.

Rowery miejskie wydają się znacznie mniej atrakcyjne dla złodziei. Są generalnie tańsze, a ich budowa jest prostsza. Składają się z niewielu części – na przykład nie mają zewnętrznych przerzutek. Za to kradzież samego tylnego koła takiego roweru, wyposażonego w kontrę jest bardzo kłopotliwa. Dlatego w rowerze miejskim możemy zapinać U-lockiem tylko ramę, stojak i przednie koło. Kradzież czy uszkodzenie miejskiej „kozy” wiąże się z mniejszą stratą finansową. Osoby, które często dojeżdżają do pracy czy szkoły rowerem i muszą je przechowywać w niestrzeżonych miejscach, powinny rozważyć nabycie drugiego, prostszego i tańszego roweru służącego do jazdy po mieście.

Roweru absolutnie nie należy przechowywać w piwnicach, na klatkach schodowych itp. Decydując się na rowerowy styl życia, musimy pogodzić się z tym, że jeden czy kilka rowerów stanie się elementem aranżacji naszego mieszkania. Rower w pokoju może służyć jako poręczny wieszak na ubrania (pod warunkiem, że będziemy go utrzymywali w czystości), a budząc się w nocy zawsze będziemy mogli sprawdzić, czy nasz ulubieniec nadal jest rzeczywiście nasz.

Znakowanie rowerów, propagowane i wykonywane przez policję jest zabezpieczeniem iluzorycznym. W szczególności przestrzec należy przez znakowaniem roweru różnymi „tajnopisami” (flamastry, których tusz jest widoczny wyłącznie w oświetleniu lampą ultrafioletową, UV). Znakowanie takie znika po pierwszym deszczu. Niektóre sklepy rowerowe stosują „tajnopisy” żeby udowodnić próby oszustwa przy reklamacji sprzętu (obręcze kół, przerzutki) rzekomo zakupionych niedawno, a w rzeczywistości używanych od dawna. Znakowanie przy pomocy nabijania numerów może uszkodzić ramę. Większość ram rowerów i tak posiada numer fabryczny (należy go zapisać!) – ale co z tego, skoro wszystkie pozostałe części składowe roweru (przerzutki, obręcze, mostek, hamulce itp.) żadnych znaków szczególnych nie posiadają. A poza tym o ile mi wiadomo, nie istnieje żaden centralny rejestr (np. policyjny) z numerami znakowanych przedmiotów.

Sfotografuj rower – w przypadku kradzieży zdjęcia przekaż policji i rozpowszechnij w Internecie. Może to pomóc go zidentyfikować! W przypadku straty roweru, bezwzględnie zgłoś kradzież na policji, choć może to trwać i cztery godziny. Jeśli skradziony rower zostanie przypadkowo znaleziony – np. podczas policyjnego nalotu na złodziejską „dziuplę”, jest szansa, że do Ciebie wróci. Jeśli nie zgłosisz kradzieży – nie ma takiej możliwości. Poza tym nie pomagaj policji w „ulepszaniu” statystyki – oni pracują za nasze podatki!

Uwagi dodatkowe:
– Zawsze należy wozić ze sobą pompkę oraz zapasowe wentyle i dętki. Ludzka złosliwość nie zna granic – a co dopiero złośliwość sfrustrowanego złodzieja, który trafi na naprawdę solidny U-lock!
– Jeśli Twój rower został skradziony – możesz niestety porzucić wszelką nadzieję. Nie pomoże Ci nikt. Zostaniesz pocieszony dobrym słowem na grupie newsowej pl.rec.rowery.
– Bądź łaskaw nie kupować rowerów i części niewiadomego pochodzenia. Nie dawaj zarobić złodziejowi!

Źródło: Rowery.org.pl.

Facebook