Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
Pudło na Pętli Beskidzkiej
23 lipca 2007
jak się czuje człowiek po 600km?
23 lipca 2007

Kilka dni temu odbył sie maraton po ziemi Puławskiej o czym już pisałem pora na garść relacji:

Trasę 600 km pokonali szybciej, niż planowali. Gdyby to od nich zależało, pojawiliby się na Rynku już o jedenastej. Kazimierscy maratończycy dzięki pięknej pogodzie, dobrej kondycji i – jak sami mówią – opiece Opatrzności – ukończyli rajd w komplecie.

Tegoroczny maraton miał być łatwiejszy. Dwie pętle po 100 km każda i dopiero potem zasadnicza 400 km trasa, na którą wyruszyć mieli już tylko ci z najlepszą kondycją, miały zachęcić kolarzy amatorów do uczestnictwa. I tak było. Na starcie przed Urzędem Miasta w Puławach stawiło się 20 zawodników. Ale już pierwsza pętla okazała się zbyt trudnym wyzwaniem dla niektórych osób. Część odpadła podczas pierwszej setki, kolejna część – podczas drugiej. Na zasadniczą trasę wyruszyło już tylko 7 wspaniałych. Dojechali wszyscy. Tym razem z pompą pojawili się na kazimierskim rynku. Dosłownie i w przenośni. Maratończyków na ostatnich kilometrach eskortował bojowy wóz strażacki OSP w Bochotnicy, w cieniu którego burmistrz Grzegorz Dunia w asyście zastępcy przewodniczącego rady miejskiej Piotra Guza i prezesa ochotnickiej straży Andrzeja Plewickiego wręczał dyplomy i pamiątkowe statuetki rowerzysty. Oraz kwiaty. Białe róże. I jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie pod studnią na tle fary i można było pojechać do domu odespać te 600 km i nieprzespaną noc. Ale Rafał Suszek miał jeszcze siłę opowiadać o swoich rowerowych planach na przyszły rok. Już w następnym sezonie możemy liczyć na to, że pod opieką kazimierskich maratończyków będziemy mogli zwiedzać okolice Kazimierza z siodełka roweru. Poprowadzą nas oni przez siebie wytyczonymi trasami Kazimierskiego Parku Krajobrazowego o długości nie większej niż 20 – 30 – 40 km. Taka wycieczka to propozycja na weekend nie tylko dla turystów, ale również i mieszkańców Miasteczka. Otwierając się na szerszą grupę miłośników dwóch kółek, Rafał Suszek nie zapomina o kolarstwie wyczynowym. Marzy mu się rowerowy rajd dookoła Lubelszczyzny. Na pewno więc atrakcji nie zabraknie.

Tego lata natomiast na dobrą wróżbę, a także by pomóc potrzebującym, można będzie nabyć koszulki kazimierskich maratończyków. Będą one licytowane podczas dwóch imprez – 4 sierpnia w czasie festynu w Bochotnicy i pod koniec sierpnia w czasie festynu na zakończenie lata w Puławach. Dochód z pierwszej licytacji zostanie przekazany na rzecz świetlicy środowiskowej w Bochotnicy, a z drugiej – na rzecz dzieci z Domu Dziecka oraz na rzecz hospicjum w Puławach.

Tekst  za serwisem  kazimierzdolny.pl

Facebook