Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2017

Oborniki Wlkp.
22.04

Gryfland Nowogard
29-30.04

Stargard
13.05

Radków
20.05

Choszczno
27.05

Łask
04.06

Świnoujście
10.06

Wolsztyn
24.06

Nietążkowo
8.07

Zieleniec
22.07

Karpacz
02.09

Rewal
16-17.09

Te kluczborskie beczułki! Ten kluczborski miód!

Z Jurkiem Respondkiem, organizatorem 4. Kluczborskiego Maratonu Rowerowego o Beczułkę Miodu, który odbędzie się 13 lipca o trasie i innych atrakcjach rozmawia – niestety nie przy zawartości rzeczonych beczułek – Małgorzata greten Pawlaczek.

Jakie dystanse przygotowałeś na swój maraton?
W tym roku uczestnicy mają do pokonania to 86 km na mini, 165 km na mega i 240 km na dystansie giga.

Jaki jest stan asfaltów?
Są odcinki pięknego i nowego asfaltu. Natomiast myślę, że najgorzej jest przed Gorzowem. Jest tam krótki odcinek w ciemnym, zalesionym miejscu, gdzie asfalt jest „chropowaty” i trochę tam trzepie. Również za Gorzowem, gdy wjeżdżamy z powrotem na drogę wojewódzką w okolicach Nowej Wsi i Zdziechowic występują dziwne fałdy na środku drogi oraz parę dosyć dużych ubytków w jezdni z prawej strony drogi. Jeśli nie zostaną one załatane do czasu maratonu oznakujemy je należycie.

Na ile te dystanse są wyzwaniem sportowym?
Myślę, że każdy kto przejedzie wybrany przez siebie dystans będzie zadowolony z ukończenia maratonu. Kluczbork trochę już słynie z tego, że co roku wieje… Trasa jest w większości płaska, z kilkoma hopkami, czy też „podjazdami do garażu”, które nikomu nie powinny sprawić większego problemu.

Na ile te dystanse są atrakcyjne turystycznie i krajobrazowo?
Większość trasy przebiega przez tereny otwarte, gdzie zazwyczaj wiatr hula sobie pomiędzy polami. Dzięki temu możemy podziwiać piękne równiny. Przecinamy również rzekę Prosnę. Zawitamy w Byczynie, pod którą w roku 1588 została stoczona bitwa pomiędzy wojskami arcyksięcia austriackiego Maksymiliana III Habsburga a armią Rzeczypospolitej dowodzoną przez hetmana Jana Zamoyskiego. Byczyna jest również jednym z niewielu miast w Polsce, w którym średniowieczne obronne mury zachowały się niemal w całości. Kierując się już w stronę mety można podziwiać piękną panoramę Kluczborka. Powrót do mety został wytyczony przez miasto, aby pokazać trochę naszej miejscowości. Będziemy mijać nową Galerię Miodową oraz przejeżdżać przez nowo wyremontowany piękny kluczborski rynek z XVIII wieku. Następnie, kierując się w stronę „bramy miasta”, śmigać będziemy pod wieżą ciśnień z XV wieku i obok muzeum ks. dr Jana Dzierżona – pszczelarza.

Którą trasę polecisz początkującym, a którą szukającym sportowych wyzwań?
Trasa jest poprowadzona na rundach, tak więc różnica polega wyłącznie na wybranym dystansie. Dla początkujących proponujemy dystans mini, a dla wytrzymałych i wytrenowanych dłuższe dystanse.

Który dystans sam byś wybrał?
Zdecydowanie mega, czyli 165 km, bo na nim można się już sprawdzić sportowo, a także odkryć większość własnych słabości.

Co będzie na bufetach?
Na bufetach będzie woda, banany, arbuzy, ciasteczka i miła obsługa.

Jakie atrakcje przygotowujesz wokół maratonu?
Dobrze zaopatrzony bufet, dobrą muzykę, słoneczną i oczywiście wietrzną pogodę oraz wspaniałą kolarską atmosferę.

Co otrzymają uczestnicy w pakietach startowych?
W pakietach startowych wszyscy znajdą numery startowe na kierownicę i koszulkę oraz jednodniowy bilet wstępu na Ośrodek Turystyczno-Wypoczynkowy w Bąkowie k/ Kluczborka, z możliwością korzystania z basenu kąpielowego. Oprócz tego coś słodkiego, coś praktycznego i coś do poczytania.

Co ciekawego, interesującego, atrakcyjnego jest w miejscowości, w której odbywa się maraton?
Na pewno proponowałbym zwiedzić stare miasto z rynkiem na czele, zwłaszcza w godzinach wieczornych, gdy jest już oświetlony. Warto odwiedzić także kościół ewangelicki z XIV wieku, p.w. Chrystusa Zbawiciela. Świątynia znajdujące się tuż obok rynku. Interesujące jest Muzeum im. Jana Dzierżona. Piękny jest kluczborski park miejski po modernizacji wraz z fontanną oświetlaną wieczorem, która znajduje się ok. 300 metrów od miejsca startu (w kierunku centrum). Również kościół parafialny pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, znajdujący się także blisko bazy maratonu robi wrażenie. Atrakcją miasta jest niewątpliwie OsiR, dysponujący także krytą pływalnią, a w piękny słoneczny dzień proponuję zwiedzić zbiornik retencyjny na Stobrawie, czyli kluczborski zalew z zaporą, z dwoma wyspami i szeroką plażą (z możliwością wypożyczenia sprzętu wodnego). Zalew znajduję się ok. 400 metrów od kampusu „Stobrawa”, w kierunku wschodnim, więc rodzina maratończyka, który jest na trasie może tam spędzić czas oczekiwania zanim ich mistrz dotrze do mety.

Dlaczego sam wziąłbyś udział w swoim maratonie? Co Cię do niego przekonuje?
Myślę, że do udziału w naszym maratonie przekonuje zawsze piękna pogoda (tu odpukać w niemalowane!), a także możliwość spotkania się ze znajomymi-uczestnikami maratonów i ich rodzinami. W tym roku przygotowaliśmy dla uczestników piękne medale, nawiązujące do obchodów 760 lat miasta Kluczborka. Puchary otrzyma także najstarszy i najmłodszy uczestnik zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Natomiast chyba najbardziej przemawiającym argumentem do udziału w naszym maratonie (jak sama nazwa wskazuje) są jednak te beczułki… zwłaszcza ich zawartość!

Współorganizatorami maratonu są Urząd Miasta Kluczbork, Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kluczborku, Starostwo Powiatowe Kluczbork, Urząd Miasta Gorzów Śląski, Urząd Miasta Byczyna i Urząd Gminy Łubnice.

Sponsorem głównym jest firma Blyss – Przyczepy Samochodowe i Autonadwozia http://www.blyss.pl/

Zapisy i więcej informacji pod tym adresem (klik).