Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
Generalka po Istebnej
30 czerwca 2008
W sprawie brakujących medali
1 lipca 2008

No cóż, jakby to powiedzieć … ciężko było i … PIĘKNIE BYŁO :grin:
Dla mnie ten maraton, to ostateczne przetarcie przed sobotnim … La Marmotte we Francji.
Jak tu przejechałm Giga, to tam może być tylko lżej :wink:

Wracając do Istebnej. Trasa jak dla mnie w wiele ciekawsza niż w zeszłym roku ( nie lubię pętli). Piękne podjazdy pod przełęcz Kocierską i Kubalonkę- Zameczek (jeden z piękniejszych podjazdów jakimi jeździłem, i ten asfalcik gładki, miodzio).
Przełęcz U Poloka, do szczytu nie nudny podjazd, od szczytu – wolę nie pamiętać już tych dziur.
Ulubione zjazdy z Kubalonki przez Stecówkę – można trenować panowanie nad rowerem (dzień wcześniej podjeżdżając zbierałem tam korę, gałęzie i inne takie, słowem czyściłem trasę).
No i ten „finisz” pod Ochodzitą, na szczęście wiedziałem że będzie ciężko i byłem przygotowany na „krew, pot i łzy”.
Co prawda czas nie jakoś zwalający z nóg (jeden taki z Sieradza Jeżdżak to mi dołożył ponad pół godziny, ale wybaczam mu, bo … dobry kolega :razz: ).
Podziękowania za długą wspólną jazdę dla Krzysia US POSTAL (jeździ się idealnie i bez zbędnych słów, choć pod koniec nie mogłem za dużo pomóc).

Wiem, że był niestety na Kocierskiej jakiś wypadek (potrzebna pomoc karetki), ale niestety nic mi nie wiadomo o stanie uczestnika wypadku.

Mały zgrzyt na końcu – dla najwytrwalszych uczestników (Giga) nie było pamiątkowych medali, zabrakło (a przecież była dokładnie znana liczba uczestników), no i żadnych dyplomów czy też innych certyfikatów z zapisanym czasem. Tu trochę orgowie przespali sprawę :sad: Można by się poczuć, że jest się frajer, że się jechało ten najdłuższy dystans. A to ponoć Maratony są :oops:

Do zobaczenia na Klasyku Kłodzkim

Sławek z Łasku

Facebook