Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2021

Stargard
08.05

Płoty
19.06

Łobez
17.07

Pniewy
14.08

Gryfice
18.09
Bufety na Liczyrzepie
29 sierpnia 2012
Grupy startowe na Pętli Drawskiej
30 sierpnia 2012

Ze Staszkiem Chromińskim, organizatorem III Maratonu Rowerowego Liczyrzepa o tym, jak i dlaczego warto jeździć rowerem po górach, a także o planach na przyszłe edycje Liczyrzepy rozmawia Małgorzata greten Pawlaczek.

Liczyrzepa odbędzie się już po raz trzeci. Jakie wnioski wyciągnąłeś z poprzednich edycji?
Przede wszystkim, że bardzo trudno jest zadowolić wszystkich uczestników. Każdy z maratonów naszego cyklu jest inny, ale wyraźnie widać, że te maratony, które mają swój charakter, które oferują uczestnikom coś więcej, niż tylko dobrze oznakowana trasę, cieszą się największym zainteresowaniem maratończyków.

Skoro wypłynął temat tras… Tegoroczne, na Liczyrzepie, przygotowane są wyłącznie pod kątem „górali”?
Pod względem trudności przygotowane przez nas trasy są zróżnicowane, tak, aby każdy rowerzysta znalazł dystans dla siebie. Tak więc mamy trasę MINI, która w początkowej fazie przewiduje dwa podjazdy, ale później jest zdecydowanie łatwiejsza. Polecam ją mniej wytrawnym maratończykom, którzy nie czują się zbyt dobrze w górach lub tym, którzy chcą zacząć przygodę z górskimi maratonami. Trasa MEGA to już wezwanie dla wytrwałych maratończyków, z 14-kilometrową czasówką na Okraj. Dystans MEGA liczy w sumie 120 km i 2400 metrów przewyższenia. To mówi samo za siebie. Natomiast trasa GIGA przeznaczona jest dla prawdziwych twardzieli. Czeka na nich 189 km i 3650 metrów przewyższenia, co jest nie lada wyzwaniem.

Dlaczego, Twoim zdaniem, maratończycy obawiają się maratonów górskich i w większości nie chcą nawet spróbować się z nimi zmierzyć?
Maratonów górskich obawiają się mniej doświadczeni maratończycy, a także ci, którzy poddają się emocjom. Bardzo często już od startu ruszają mocnym tempem, osiągając maksymalny pułap swojego tętna. Wytrzymują wprawdzie pierwszy podjazd, ale na kolejnym „odcina im prąd” i rezygnują. Moja rada: spokój i jazda swoim tempem pozwoli na ukończenie maratonu.

Jaki masz pomysł na zachęcenie maratończyków do udziału w Liczyrzepie, skoro nie tylko atrakcyjne trasy są Twoim zdaniem ważne?
Bardzo uważnie śledzę organizatorów poszczególnych maratonów. Widzę, że największa liczbę uczestników przyciąga start wspólny. Brałem udział w leszczyńskiej imprezie, rozmawiałem z uczestnikami i dlatego wydaje mi się, że to jest słuszny kierunek. Następną edycję Liczyrzepy będę chciał zorganizować właśnie w taki sposób.

Jak duże jest zainteresowanie maratonem Liczyrzepa wśród kolarzy z Kotliny Jeleniogórskiej?
To jest problem i jakaś zadziwiająca właściwość. Na ponad pięciuset uczestników tylko 10% to mieszkańcy naszego terenu. Ogłoszenia w lokalnym radiu, gazecie i telewizji nie przynoszą żadnego efektu. W ubiegłym roku nawet wpisowe obniżone o 50% nie zachęciło lokalnych rowerzystów do wzięcia udziału w naszym maratonie. Szczerze mówiąc jestem bezradny i nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje.

Dlaczego warto wziąć udział w Liczyrzepie? Decydują o tym również, za sprawą Tour de Pologne, innych imprez rowerowych i kolarskich oraz Mai Włoszczowskiej „nowe, kolarskie tradycje”?
Kotlina Jeleniogórska to jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie. Od ponad pięćdziesięciu lat każdego ranka, przy każdej pogodzie, idąc piechotą, jadąc rowerem czy samochodem zachwycam się magicznymi i ukochanymi widokami tego miejsca. Udział w Liczyrzepie pozwoli wszystkim choć przez ten jeden dzień ujrzeć piękno tych terenów. Założę się, że wielu je pokocha i będzie tu wracać, by poznać każdy zakamarek, każdą górę i dolinę. Odpowiadając na Twoje pytanie, mnóstwo imprez rowerowych z Tour de Pologne i Grand Prix MTB Lang Team na czele zachęca do odwiedzenia naszej Kotliny. Nieprzypadkowo właśnie tu panowie Grabek i Golonko organizują sporą część swoich maratonów MTB. Mnóstwo tras rowerowych, pieszych szlaków, fantastyczna Dolina Pałaców, jeleniogórski rynek, niezliczona ilość hoteli i pensjonatów, schroniska górskie, wznosząca się ponad kotliną piękna Śnieżka są magnesem dla tysięcy turystów. Mam nadzieję, że Maraton Liczyrzepa swoimi trasami przyczyni się do poznania naszego regionu i stanie się zachętą do częstszego odwiedzania naszej fantastycznej Kotliny Jeleniogórskiej – Rowerowej Stolicy Polski.

Zapisy na maraton Liczyrzepa (klik).
Zdjęcie z galerii Piotra pepe Pizonia (klik).

Facebook