Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2022 | Puchar Polski Maratończyków w Jeździe Indywidualnej na Czas 2022

Rewal
21-22.05

Płoty
9-10.07

Pniewy
6-7.08

Gryfice
3-4.09

Radowo Małe
24-25.09
100 km zmagań z wiatrem w ramach w Amber Road
29 sierpnia 2010
Wyniki i ranking po Kołobrzegu
30 sierpnia 2010

Już 283 szosowców-zapaleńców zapisało się na I Szosowy Maraton Rowerowy o wdzięcznej nazwie „Liczyrzepa”, który niedługo, bo 18 września rozegrany zostanie w Karpaczu. Jeśli masz wątpliwości, czy poradzisz sobie z przygotowanymi przez organizatora górskimi trasami, to zapewniamy, powtarzając za występującym po raz pierwszy w roli orga Staszkiem: każdy, kto lubi jeździć rowerem znajdzie dystans dla siebie.

I Szosowy Maraton Rowerowy 'Liczyrzepa'

Nie taki straszny więc Liczyrzepa, jak go malują. Można wybrać między trzema dystansami: 187,47 km, 120,14 km oraz 67,33 km. Najkrótsza trasa przeznaczona jest dla tych, którzy rozpoczynają przygodę z maratonami. Dystans mega wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego i siłowego, natomiast giga – to wyzwanie dla prawdziwych twardzieli i zapewne niejednej twardzielki. Szczegóły dotyczące poszczególnych tras znajdziesz na stronie organizatora.

Trasy są urokliwe, podobnie jak cała Kotlina Jeleniogórska

Coś więcej o urokach wszystkich dystansów? Podobnie jak w każdym maratonie, będącym edycją Pucharu Polski każda trasa stanowi możliwość poznania najpiękniejszych, najbardziej urokliwych zakątków regionu. Tym razem – Kotliny Jeleniogórskiej, której asfalty znane są pasjonatom kolarstwa z relacji Tour de Pologne w latach poprzednich.

Do legendy przeszedł podjazd pod Orlinek, który orgowie Liczyrzepy obligatoryjnie zafundowali uczestnikom maratonu. Każdy będzie więc miał okazję poczuć się jak kolarz z drużyny profi. A jeśli komuś mało będzie miał szansę zdobyć Borowice, Jagniątków, Michałowice, Zimną Przełęcz czy Przełęcz pod Średnicą, a także enigmatycznie określonych przez orga 'wiele innych’, co nie wróży łatwej i lekkiej przejażdżki.

Szlakiem pałaców, które zrobiły wrażenie nawet na Księciu Karolu

Z pewnością jednak będzie przyjemnie, bo Kotlina Jeleniogórska kusi wrażliwych na urok gór jedynymi w swoim rodzaju pejzażami, widokami zapierającymi dech w piersi, wreszcie monumentalnymi budowlami, wśród których urodą powalają pałace, a srogim pięknem – warowne zamki. Nie znasz pałacu w Wojanowie? Jeśli zatrzymasz się na punkcie żywnościowym, będziesz miał okazję bliżej mu się przyjrzeć. Dokładnie tam dla maratończyków przygotowany będzie znakomicie zaopatrzony bufet. Jak zapewnia organizator – takiej wyżerki oczy i żołądki maratończyków jeszcze nie widziały. Ale zobaczą!

Szosy są przyzwoite, bo po remontach

Wszystkie dystanse poprowadzone zostały przez szosy, których nawierzchnię określić można jako przyzwoitą, a nawet znakomitą. Chociaż maraton to też rywalizacja z czasem, bezpieczeństwo uczestników każdy z orgów stawia na pierwszym miejscu. Nie jest tajemnicą, że gładki asfalt ułatwia zjazdy i takie właśnie miodne szosy będą nagrodą za trud mozolnej wspinaczki.

Będzie piękna trasa i atrakcyjne nagrody

Organizator liczy na udział blisko 500 osób. To przedostatni maraton w cyklu i szansa na zyskanie dodatkowych punktów w klasyfikacji generalnej. Wzbogacić się można również o rower szosowy. Nie jeden! Nagrodę główną, szosówkę marki Author A5500 ufundował organizator „Liczyrzepy”. Również jeden ze sponsorów maratonu, znana z innych edycji Pucharu Polski firma Penco będzie miała dla swoich klientów niespodziankę – cudnej urody rower marki Wilier.

Oprócz bike`ów do rozlosowania będzie szereg innych cennych fantów. Ale dla prawdziwych miłośników jazdy rowerem nie to jest najważniejszą motywacją do udziału w maratonie. Karpacz sam w sobie oferuje wiele atrakcji. Karkonosze to jedne z najpiękniejszych polskich gór, a szosy Kotliny Jeleniogórskiej to wyzwanie, które już 18 września nagrodzone zostanie pamiątkowym medalem i certyfikatem.

Nie czekaj, zapisz się już teraz

Jeśli masz wątpliwości, to znaczy, że nie widziałeś gęby pełnej szczęścia jednego z maratończyków, który, wiedziony kolarską ciekawością, pokonał większą część trasy giga proponowanej przez orga z Karpacza. Jedyny komentarz werbalny ograniczył się do zdania: ’ależ to słodki hardkor jest’! Podejmij więc decyzję, zaplanuj urlop i zapisz się na maraton.

Bo chyba da radę wysupłać 50 zł na wpisowe i 18 września stawić się w Karpaczu na starcie I Szosowego Maratonu Rowerowego 'Liczyrzepa’? Zwłaszcza, że dla pierwszych 50. osób, które dokonają wpisowego org przewidział niespodziankę. Jaką? Nie zdradzimy. Wiemy tylko, że miłą ;)

Do zobaczenia w Karpaczu już 18 września!

Więcej informacji na stronie organizatora I Szosowego Maratonu Rowerowego „Liczyrzepa” .

Facebook