Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2022 | Puchar Polski Maratończyków w Jeździe Indywidualnej na Czas 2022

Rewal
21-22.05

Płoty
9-10.07

Pniewy
6-7.08

Gryfice
3-4.09

Radowo Małe
24-25.09
Lubię mierzyć się z długimi dystansami
16 maja 2009
Zaproszenie na IV Leszczyński Maraton Rowerowy
24 maja 2009

Dzisiaj objechalem najkrotsza trase maratonu, ktora umiescil Piecia. W tym miejscu chcialbym mu podziekowac, za wspaniala robote :wink: Moje wrazenia…

Na poczatku miejsce startu. Znalezc stocznie to zadne wyzwanie, od wjazdu do Swi sa banery, gorzej ze znalezieniem Internatu ZSM, a konkretniej ul. Jana Sołtana, ktorej po prostu nie ma w nawigacji NAVTEQ :lol: Stare dobre Google Maps pomoglo i okazalo sie, ze to malutka uliczka zaraz przy stoczni skad startujemy :wink:

Troche obawialem sie jazdy po glownych drogach krajowych ale szeeeeeeeeerokie pobocze, rowne jak stol spowodowalo, ze leci sie szybko, przyjemnie i bez stresu. Lepiej niz po drogach w okolicy Choszczna. Do Miedzyzdroji w kazdym razie jest rzut beretem, kilometry leca szybko, a nawierzchnia bomba.

Za Miedzy zaczyna sie chyba najlepszy odcinek calego maratonu, tak tak to ten fajniutki podjezdzik jaki mozna zaobserowawc na mapce u Pieci. Droga jest roooowna jak niemiecka autostrada, nie ma co prawda pobocza ale ruch jest znikomy (taka lokalna nadmorska droga), za to podjazdy sa bombowe. Pierwsza czesc 3 km wspinaczki leci szybko, nie trzeba zrzucac na mala, ale lancuch byl u mnie dosyc ladnie skrzyzowany :twisted:

Ogien zaczyna sie dopiero pozniej, gdy myslimy ze ten zjazd co jest przed nami to juz koniec, nie to nie koniec, za zjazdem (prawie 5 dych bez krecenia) jest podjazd i to taki ze zrzucilem na mala, podobnie w Wiselce, tam rowniez krecilem na malej :wink: Dalej jest Kołczewo, gdzie na rondzie sa drogowskazy na Wolin, ktore mnie troche zmylily. Otoz my jedziemy na Miedzywodzie (tutaj warto dobrze oznakowac to rondo, bo na bank beda sie ludki zastanawiac) i dopiero przed samym Miedzywodziem skrecamy na Zastań gdzie jest PKŻ.

Troche sie obawialem lokalnej drozki po malych wioskach, ale okazalo sie ze jest to nowa, genialnie rowna droga, gdzie przez 15 km wyprzedzily nas UWAGA 3 samochody :grin: Do tego mamy piekny widok na Dziwne ;) Jedyny szkopul to zakaz ruchu rowerow :lol: Jest piekna sciezka z frezowanego polbruku, z pieszymi, zwirkiem i piaskiem, kraweznikami i gdzieniegdzie trawa po ktorej w mysl przepisow nalezy sie poruszac :lol: Oczywiscie wybor jest prosty po czym sie poruszamy :twisted: Jak juz wspomanialem przez 15 km jest droga z nawierzchnia cud, miod i orzeszki, pozniej za Uninem robi sie troche slabiej, sa spekania itp, ale nadal mozna leciec >3 dychy bez stresu, z reszta taka droga prowadzi tylko przez 4 km do Wolina.

W Wolinie szybko dojezdza sie do rynku (prosty dojazd bez kluczenia itp) i dalej na krajowke w kierunki Swi. Tutaj lecimy znowu po poboczu ale jak wspominalem jest ono szerokie na dwoch rowerzystow i rowne jak niemiecka autostrada, nawet jak wyprzedzaly mnie TIRy to zero stresu. Przed miejscowoscia Dargobadz jest odcinek na ktorym rowery, traktory i inne pojazdy wolnobiezne maja zakaz ruchu, jest to okolo 2km zjaaaazdu, ktory mozna (i chyba nalezy) ominac wjezdzajac do miejscowosci i wyjezdzajac zaraz za zakazem ruchu dla rowerow, wiec akurat tez zakaz to zaden problem. Gorzej tylko jak ktos postanowi go olac, odleglosciowo wychodzi na to samo co jazda przez miejscowosc, ale wiadomo, ze 2km zjazdu po krajowce sa duuuzo szybsze niz 800m zjazdu przez miejscowosci i 1200m po rownym + wlaczenie sie do ruchu. Tutaj mam nadzieje, ze bedzie ktos pilnowal zawodnikow :wink:

Dalsza trasa to hooopki (meczace) + zjazd na 60 km/h (wszystko po wielkim i genialnym poboczu) + ta sama prosta z Miedzy do Swi. Oczywiscie na koniec odbicie na rondzie w Łunowie w lewo (nadal super nawierzchnia) i przed Karsiborem i promem w kierunku stoczni w prawo (tutaj 1.5 km jest slabe jakosciowo jesli chodzi o asfalt). Ogolnie trasa mi sie strasznie podobala, nawierzchnia jest genialna (nie liczac spekanym fragmentow za Unienem – zaden problem, czy tych 1.5 km ulica Morska czy Mostowa (nie pamietam) co tez nie jest wielkim wyzwaniem.

Ogolnie 99% trasy jest fenomenalne jesli chodzi o asfalt, calosc jest ciekawa (duuuzo bardziej niz w Choszcznie), tylko ten wiatr od morza :wink: No i dzisiaj bylo zimno, o 11.00 bylo 13 stopni i wialo.

U mnie wyszlo 87 km (jak u Pieci) z avs 30.71 km/h pojechane bez spinania sie (moj avs w Choszcznie to 33.20) czyli bedzie to szyyyyybki, ciekawy maraton po baaardzo fajnej trasie (odcinek Miedzyzdroje – Wisełka rzadzi!), a droga krajowa nie robi stresu dzieki swoim fantastycznym poboczom.

No to by bylo na tyle, ide spac :wink:

p.s. dojezdzajacy z Polski samochodami musza uwazac na videoradary, ktore sie kreca w tych rejonach czesto :wink: Dzisiaj widzialem dwa, a jest gdzie przycisnac :cool:

Krzyś

Facebook