Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2017

Oborniki Wlkp.
22.04

Gryfland Nowogard
29-30.04

Stargard
13.05

Radków
20.05

Choszczno
27.05

Łask
04.06

Świnoujście
10.06

Wolsztyn
24.06

Nietążkowo
8.07

Zieleniec
22.07

Karpacz
02.09

Rewal
16-17.09

Maraton nad samym morzem

Z Markiem Zadwornym, organizatorem dziesiątej jubileuszowej edycji Gryfickich Maratonów Rowerowych im. Tadeusza Sobkowiaka, które odbędą się w Niechorzu 1 czerwca, a wśród dystansów przewidziano także ultra (400 km) rozmawia Małgorzata greten Pawlaczek.

Jakie dystanse przygotowałeś na swój maraton?
Na dziesiątą edycję Gryflandu, maratonu, który odbędzie się w Niechorzu przygotowaliśmy trzy dystanse, a więc mini, mega i ultra. Trasa mini liczy 75km i jest łatwa, tak żeby każdy mógł ją przejechać. Dystans mega to po prostu dwa razy mini. A ultra, wyzwanie dla prawdziwych twardzieli, to 400 km. Trzeba mieć sporo wytrwałości i samozaparcia, żeby je przejechać. Zwłaszcza, że ten dystans to kolejne pętle do pokonania. A nic nie osłabia motywacji do dalszej jazdy bardziej niż świadomość, że meta jest już całkiem niedaleko.

Jaki jest stan asfaltów?
Na całej pętli droga jest praktycznie w stanie bardzo dobrym. Jednym, małym wyjątkiem jest dwukilometrowy odcinek, na którym trzeba uważać na dziury.

Na zaproponowane dystanse są wyzwaniem sportowym?
Od samego początku mojej zabawy w maratony rowerowe, najpierw jako uczestnik, a później również organizator, uważałem i nadal uważam, że dystans 75km też jest maratonem, który może sprawić komuś trudność. Dlatego każdy dystans na Gryflandzie jest wyzwaniem sportowym.

Którą trasę sam byś wybrał?
Dystans ultra.

Jakie menu będzie na bufetach?
Na pewno woda w małych butelkach, banan, batonik oraz bułka jogurtowa.

Jakie atrakcje przygotowujesz po maratonie?
Z powodu ograniczonego budżetu nie mam zbyt wielu możliwości. Staramy się jednak, by można było chociaż wspólnie usiąść przy grillu.

Co ciekawego, interesującego, atrakcyjnego jest w miejscowości, w której odbywa się maraton? Coś, co może zainteresować i zająć na kilka godzin rodzinę maratończyka, a po maratonie i jego samego?
Niechorze to miejscowość nadmorska, więc największą atrakcją może być plaża i morze. Oczywiście pod warunkiem, że Neptun będzie nam sprzyjał i będzie ładna pogoda. Polecam zwiedzanie latarni morskiej wraz z Parkiem Miniatur Latarni Morskich.

Dlaczego sam wziąłbyś udział w swoim maratonie? Co Cię do niego przekonuje?
Chyba najbardziej to, że nie za bardzo lubię maratony górskie. A Gryfland to typowy, bardzo nizinny maraton.

Miłośników płaskich i szybkich maratonów zapraszamy 1 czerwca do Niechorza na Gryfickie Maratony Rowerowe im. Tadeusza Sobkowiaka. Link do zapisów (klik).