Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2018

Stargard
12.05

Gryfice
2.06

Nowogard
23.06

Świdwin
14.07

Rewal
15.09
Karbon po polsku
23 października 2008
Bracia Wright – pionierzy lotnictwa i nie tylko…
25 października 2008

Wczoraj publikowaliśmy materiał podsumowujący przełajowy sezon 2007/2008, dziś proponujemy kolarstwo przełajowe jako skuteczny sposób na zbliżającą się zimę

Jeśli poprosimy dowolnego bikera o rozszyfrowanie skrótu XC prawdopodobnie tylko spojrzy na nas pobłażliwie. Takie samo pytanie o CX może wywołać małą konsternację…

Cyclocross, inaczej przełaje, bo o nich oczywiście mowa, jako dyscyplina sportu były kiedyś uzupełnieniem dla kolarzy szosowych, chcących podtrzymać dobrą kondycję w okresie jesienno-zimowym. Obecnie szosowcy chętniej wsiadają zimą na górala niż na przełajówkę, W wydanej ostatnio książce „Rower”, pretendującej do kompendium wiedzy na temat cyklizmu, o przełajach nie znajdziemy ani słowa, a w Polsce o cyclocrossie prawie się nie słyszy.

W przedostatnią niedzielę na zawodach CX w Zalesiu Górnym, w kategorii młodzików startowało zaledwie kilkanaście osób. Do Elity nie doczekałem, ale z późniejszej relacji jednego z zawodników wiem, że było podobnie. Zanim jednak wróciłem do domu, moją uwagę przykuł wykorzystywany sprzęt. Z niedowierzaniem patrzyłem na szosowe kształty i cienkie opony, nie pasujące zupełnie do podmokłego, pełnego kałuż i liści duktu po jakim pędzili zawodnicy. Postanowiłem to zbadać. Oto skromne rezultaty:

Wbrew pierwszemu wrażeniu i oczywistemu pokrewieństwu, rowery przełajowe różnią się dość zasadniczo od zwykłej szosówki. Trudne jest wykonanie hybrydy, która będzie równie dobrze spełniała swoje zadanie na szosie jak i w terenie. Niewielkie prześwity we współczesnej szosowej ramie nie tylko utrudniają założenie szerszych opon, ale także grożą natychmiastowym zapchaniem błotem. W tej sytuacji ideałem jest specjalistyczna przełajowa rama z odpowiednim osprzętem, ale wydaje się, że akceptowalnym kompromisem byłaby budowa amatorskiego roweru CX na bazie, lekkiej ramy trekkingowej. Warto przy tym pamiętać o kilku szczegółach, które uczynią z naszego poczciwego rumaka prawdziwego przełajowego demona: (…)

Źródło i ciąg dalszy: bikeWorld.pl.

Facebook