Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2022 | Puchar Polski Maratończyków w Jeździe Indywidualnej na Czas 2022

Rewal
21-22.05

Płoty
9-10.07

Pniewy
6-7.08

Gryfice
3-4.09

Radowo Małe
24-25.09
Szerszenie: znane ze swojej skromności w Polsce i na świecie
17 lutego 2009
Organizatorzy z Górzna zapraszają na swoją stronę
19 lutego 2009

Z Olimpią Łabuz, magistrem fizjoterapii w Międzywojewódzkiej Przychodni Sportowo–Lekarskiej im. Prof. E. Jokla i Prof. sir L. Guttmanna we Wrocławiu rozmawiamy o kontuzjach w kolarstwie, o tym jak im zapobiegać i co zrobić, gdy na zapobieganie jest już za późno?

Wywiad jest długi, dlatego podzielony został na 3 części. Miłej i owocnej lektury. Mam nadzieję, że weźmiecie sobie te rady do serca ;)

Czy kolarstwo jest najbardziej kontuzjogennym sportem?

Olimpia Łabuz: Amatorska jazda na rowerze ma dobroczynny wpływ na pracę serca, chroni organizm przed wieloma chorobami, poprawia metabolizm i wzmacnia mięśnie, a przy tym nie powoduje tylu urazów w organizmie. Poprawia wytrzymałość i w mniejszym stopniu naraża na przeciążenia stawów i inne kontuzje, gdyż zapewnia częściowe ich odciążenie i uniknięcie sił osiowych w odróżnieniu od innych dyscyplin sportowych. Polecana jest wiec osobom w każdym wieku, często po przebytych urazach.

O ile amatorska jazda na rowerze może wpływać dobroczynnie na zdrowie, o tyle bilans zdrowotny po ukończeniu zawodowej kariery jest raczej na minus. Kolarstwo może być jednak niebezpieczne. W zawodowym kolarstwie stawy kolanowe poddawane są bardzo dużym przeciążeniom stąd u większości kolarzy występuje chondromalacja chrząstki stawowej i to naprawdę znaczna. Kolarstwo plasuje się też na wysokim miejscu „kontuzjogenności” jeśli chodzi o urazy, bo kolarze nie są w zasadzie zabezpieczeni przed możliwymi wypadkami.

Kask w wielu przypadkach to za mało. Nie znam kolarza, który nie doznał urazu w wyniku nawet zwykłego upadku, a co dopiero w ciężkich kraksach (głębokie otarcia, złamania, rozcięcia…). Ponieważ upadki zdarzają się bardzo często, nie można stwierdzić, że kolarstwo to mało kontuzjogenna dyscyplina. W ciągu ostatnich trzech lat, champion świata Nicole Reinhart i europejska gwiazda wyścigów Andrei Kivilev – obydwaj zmarli z powodu urazów głowy w czasie wyścigu. Ale takie ciężkie wypadki są o wiele, wiele rzadsze niż urazy z przeciążenia, złamane obojczyki czy drogowe karambole.

Idąc schematem: kontuzjogenny=powodujący kontuzje, to zaliczyłabym jednak kolarstwo do dyscyplin wysokiego ryzyka…

Jakie kontuzje najczęściej przytrafiają się kolarzom?

: Ponieważ kolarstwo angażuje praktycznie większość mięśni dolnych partii ciała to właśnie one najczęściej ulęgają przeciążeniom. Najdelikatniejsze są kolana. Przytłaczająca liczbę urazów u kolarzy stanowi choroba rzepki – wspomniana już chondromalacja, albo urazy chrząstki w stawie rzepkowo-udowym czy też zapalenie więzadła rzepki. Rzadziej uszkodzeniu ulegają łąkotki (objawiające się strzelaniem w kolanie lub/i zablokowaniem ruchu) oraz przeciążenia więzadeł.

Kolarze szosowi i torowi starają się być zgięci i trzymać głowę w górze, co może prowadzić do uszkodzeń rejonu szyjnego i lędźwiowego kręgosłupa. Wspomnieć należy także o przeroście mięśnia sercowego.

Zdarzają się też przeciążenia mięśni kończyn dolnych. U kolarzy dużo silniejsze są mięśnie z przodu uda niż te z tyłu. Zbyt silny miesień czworogłowy może powodować przeciążenie słabszych mięśni dwugłowych, szczególnie w miejscach ich przyczepów do kości.

Duże kłopoty wywoływać może pasmo biodrowo-piszczelowe. Ból najczęściej pojawia się wtedy na zewnętrznej stronie kolana. Pasmo biodrowo-piszczelowe biegnie od biodra do kolana, a nawet nieco niżej w związku z tym jego kontuzja może spowodować ból na całej jego długości – od pośladka, przez biodro, udo aż do kolana.

Czasem rowerzyści, u których stwierdzono płaskostopie mogą cierpieć z powodu braku czucia stopy spowodowanego neuralgią Mortona czyli podrażnieniem struktur nerwowych przebiegających pomiędzy mięśniami przodostopia.

Na szczęście, w relatywnie prosty sposób można się zabezpieczyć przed przeciążeniami. Wystarczy stosować odpowiedni program treningowy i słuchać sygnałów własnego ciała. Gdy daje znak, że ma już dość, po prostu trzeba sobie na chwile odpuścić. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to bardzo trudne – w kolarstwie trzeba przejechać swoje, żeby był efekt. Odpuszczanie w momencie gdy np. zaboli kolano, to prosta droga do końca kariery.

Jakie błędy, prowadzące do kontuzji najczęściej popełniają kolarze?

: Błędy te popełniane są w większości przypadków przez młodych zawodników lub amatorów.

Brak rozciągania: Najczęściej traktowane jest ono przez kolarzy jak piąte koło u wozu. Brak rozciągania przy znacznym użyciu mięśni powoduje ich skracanie. Zaburza to ich gospodarkę – zmniejszając ich ukrwienie i wywołuje kontuzje. Przykurczone mięśnie powodują, że zaburzona jest naturalna równowaga naszej sylwetki. Stawy nie pracuję tak, jak powinny. I każdy trening może taką sytuację pogłębiać. Rozciąganie powoduje rozluźnienie mięśni a to pozwala na maksymalny zakres ruchu w stawie, a tym samym wytworzenie przez niego maksymalnej siły.

Przetrenowują się: Uczucie „ciężkich nóg” jest pierwsza jego oznaką. Jeśli się przetrenowujesz, to nie pozwalasz ciału zregenerować się, a tym samym ryzykujesz kontuzje i nie poprawiasz wyników.

Brak odpoczynku: Ważne, żeby mięśnie miały czas na odbudowe po wysiłku, w czasie odpoczynku. Jeśli ten czas będzie za krótki, regeneracja okaże się niewystarczająca i zamiast poprawy odczuwać będziesz pogorszenie formy.

Przegrzanie organizmu, odwodnienie i utrata elektrolitów, zmęczenie mięśni, niewystarczające przygotowanie i brak nawyku rozciągania mięśni przed wysiłkiem może być przyczyną częstych i bolesnych skurczy mięśni.

Niewłaściwa technika jazdy (staraj się używać niskich biegów, wykonując około 80-90 obrotów korbą) i źle dopasowany rower do naszych warunków fizycznych, terenu i stylu jazdy

Nieprawidłowy sposób odżywiania

Nieprawidłowy ubiór

(…)

P.S. Osoby zainteresowane kontaktem z Olimpią Łabuz mogą pisać na adres mailowy: olimpia_labuz@interia.pl.

Rozmawiała: greten

Facebook