Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2019

Gryfice
3.05

Stargard
11.05

Łobez
06.07

Nowogard
20.07

Rewal
21.09
Korona Gór 2009
5 października 2009
MRDP Lipczyński: z konia na rower
8 października 2009

Oto pozostałe relacje z trasy MRDP które dotarły dopiero teraz do nas:

28 września 2009 09:47

Wczoraj Grzegorz wysunął się na 3cie miejsce. o tym już wspominałem.

Akcja toczy się od tamtego momentu szybko i non stop się zmienia. Głównym czynnikiem powodującym roszady jest zmęczenie, defekty sprzętu, chwilowe niemoce czy kontuzje.

Grzegorz złapał kolejnego „kapcia” w Szczecinie, którego nie można było ominąć, bo to i tak najkrótsza droga. My w wozie technicznym byliśmy oddaleni od niego o około 15 minut jazdy po mieście. Dodatkowo trudno było go odszukać, by udzielić pomocy. Szybko zmieniliśmy całe koło. Warto dodać, że koła dla Grzegorza przygotował i dostarczył trener reprezentacji polski w kolarstwie przełajowym Jan Antkowiak z Wałcza, który prowadzi w swym mieście sklep. Grzegorz twierdzi, że koła są wręcz rewelacyjne.

Przez defekt dętki i małe błądzenie po Szczecinie spadł znów na ostatnie, 5 miejsce. Dogonił jednak jadącą przed nim dwójkę kiedy ta posilała się przed nocną jazdą.

Już jako trójka kolarzy pojechali dalej do Międzyzdrojów i dalej pasem nadmorskim do Trzebiatowa, w którym nocowała dwójka kolarzy Grzegorz Bordoszewski i Bogusław Szyszka. Grzegorz Mazur mocno zmęczony uznał, że prześpi się kilkanaście kilometrów wcześniej.

Cała trójka wylegiwała się mniej więcej od 6 rano do 7:30 z tym, ze jak wspomniałem w dwóch różnych miejscach. Grzegorz i Boguś mijają właśnie Kołobrzeg, a Grzegorz Mazur zaraz do Kołobrzegu dotrze. Dziś oczywiście wszyscy powinni zakończyć swe harce po Polsce. Pierwszy kolarz Janek Lipczyński jest już na mecie. Do Rozewia dojechał tuż przed końcem weekendu.

Dziękujemy wszystkim za wszelką pomoc na drodze, którzy pomogli kolarzom i osobom towarzyszącym w Maratonie. Było takich sporo.

Zawodnicy zgodnie pozdrawiają wszystkich zainteresowanych Maratonem, tych którzy śledzili relacje, tych którzy trzymali kciuki i wszystkich którzy kochają jednoślady na dwóch kołach napędzane siła własnych mięsni..

Dziękujemy wszystkim mediom za przekazywanie relacji szerszej publiczności. Tym czasem zwijamy się i jedziemy dalej. Może jeszcze odezwiemy się z trasy.

28 września 2009 13:56

Dwójka Grzegorz Bordoszewski i Boguś Szyszka idą jak pieruny. Wicher w plecy daje i przed 19 będą na mecie w Rozewiu. Każdy kto słuchał radiowej trojki o 5:10 usłyszał zaproszenie na metę, które ponawiam w imieniu kolarzy. Przyjdź i sprawdź jak wyglądają naprawdę twarde chłopy!

Tymczasem i do kolejnych relacji czy tez refleksji w temacie MRDP.

29 września 2009 09:58

Witajcie drodzy kibice.

Krótko i na temat.

Grzegorz 3ci na mecie, ex-aequo z Bogusiem Szyszką. Dotarli przed północą. O której dokładnie tego nie sprawdzałem.

Jeszcze napiszemy.

Po ostatnim postoju w Postominie (między Darłowem, a Ustką) pogoda w końcu się zmieniła.

Na niekorzyść kolarzy niestety. Lało ostro przez cały czas z małymi przerwami. Straciliśmy kontakt z kolarzami, bo zalane zostały ich telefony. Było sporo nerwówki. Brak czasu na foty. Stąd tylko foty z wręczenia pucharu dla Grzegorza przez organizatora Daniela Śmieję. Ze względu na wcześniej planowany nasz powrót (tych dwóch kolegów z wozu technicznego) do obowiązków życia zawodowego (kolarstwem zajmujemy się amatorsko) także Grzegorz zmuszony był wracać i chyba jako pierwszy odebrać puchar, gdyż planowane oficjalne ich rozdanie będzie dopiero dziś w godzinach porannych kiedy my odsypiamy imprezę.

Darujcie brak relacji nam naprawdę chce się spać :)

Pozdrawiamy,

Grzegorz, Darek i Wojtek.”

Nadesłane zdjęcia.

Facebook